Kara śmierci dla mordercy. Stracono zabójcę prezydenta i ojca niepodległości Bangladeszu

Portret Sheikha Mujibura Rahmana, prezydenta Bangladeszu w latach 70.
Portret Sheikha Mujibura Rahmana, prezydenta Bangladeszu w latach 70. (Fot. PAP/EPA)
REKLAMA

Jeden z zamachowców, który w 1975 brał udział w zabójstwie przywódcy ruchu niepodległościowego i późniejszego prezydenta Bangladeszu Sheikha Mujibura Rahmana, został stracony.

Były wojskowy Abdul Majed został powieszony w więzieniu w okolicy stolicy kraju, Dhaki – przekazała administracja więzienna Bangladeszu.

Majed został aresztowany we wtorek, co minister spraw wewnętrznych tego kraju skomentował jako „największy prezent” dla Bangladeszu w tym roku. Przez ostatnie 25 lat zamachowiec ukrywał się najprawdopodobniej w Indiach.

REKLAMA

W przeprowadzonym 15 sierpnia 1975 r. przez oficerów armii Bangladeszu zamachu Rahman zginął wraz z większością swojej rodziny.

Po zabójstwie kolejne rządy i późniejszy prezydent Ziaur Rahman (niespokrewniony z zamordowanym liderem) chronili zamachowców, umieszczając ich na misjach dyplomatycznych.

12 współsprawców zabójstwa zostało skazanych na śmierć w procesie sądowym w 1998 r., a wyrok został podtrzymany przez Sąd Najwyższy w 2009 r. Dziesięć lat temu stracono pięciu innych uczestników zamachu.

Sheik Nujibur Rahman był przywódcą ruchu niepodległościowego, który doprowadził do odzyskania niepodległości przez Bangladesz w 1971 roku. Dwukrotnie pełnił urząd prezydenta i raz premiera. Co roku 15 sierpnia w Bangladeszu obchodzony jest Narodowy Dzień Żałoby.

REKLAMA