
Epidemia koronawirusa w Polsce zaczyna przypominać realizowanie działań wojennych. JSzef MON, Mariusz Błaszczak, na Twtterze informuje, że w walkę z epidemią zaangażowano blisko 10 tys. żołnierzy i ponad 1 tys. jednostek sprzętu.
„Dziś w walkę z koronawirusem zaangażowanych będzie 9045 żołnierzy i pracowników wojska oraz 1292 jednostek sprzętu” – napisał na Twitterze Mariusz Błaszczak.
Czym zajmują się żołnierze podczas epidemii? Zajęć im ponoć nie brakuje, co również relacjonuje minister obrony narodowej. „Wojsko Polskie wspiera prawie 40 domów opieki społecznej” – pisze.
„Wczoraj terytorialsi ewakuowali pensjonariuszy DPS w Kaliszu” – dodaje.
Wiemy również, że żołnierze pomagają policjantom w patrolowaniu ulic. Wspólnie szukają osób nie stosujących się do obostrzeń. Oddelegowanie żołnierzy do takie służby budzi juz kontrowersje.
Dziś w walkę z #koronawirus zaangażowanych będzie 9045 żołnierzy i pracowników wojska oraz 1292 jednostek sprzętu. Wojsko Polskie wspiera prawie 40 domów opieki społecznej. Wczoraj @terytorialsi ewakuowali pensjonariuszy DPS w Kaliszu pic.twitter.com/J0pQawyIKk
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) April 18, 2020
Orlen da zniżki na paliwo żołnierzom WOT, a nie medykom
Tańsze paliwo dla żołnierzy WOT to efekt współpracy Orlenu i MON-u. Przy podpisywaniu umowy, którą parafowali szef koncernu Daniel Obajtek i szef MON Mariusz Błaszczak, obecny był również Andrzej Duda.
„To podziękowanie za służbę dla Polski, łączenie pracy i życia rodzinnego ze służbą wojskową” – pisze o programie lojalnościowym MON.
Według Internautów jest to „splunięcie w twarz medykom”. Ze służbą zdrowia rząd PiS miał na pieńku jeszcze przed wybuchem epidemii. Z mównicy sejmowej padały nawet słowa takie jak: „niech jadą!” [za granicę przyp. red.]. Dobrze, że wtedy nie usłuchali, bo dziś mielibyśmy prawdziwą katastrofę i zapewne o wiele więcej trupów.
Wydawać by się jednak mogło, że w dobie kryzysu spowodowanego koronawrisuem PiS zmieni nastawienie do lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych.
Okazuje się jednak, że dużo bardziej zasłużeni podczas epidemii – według władzy – są ci, którzy m.in. pomagają policjantom karać obywateli łamiących narodową kwarantannę.
Czyżby pieniądze z mandatów były ważniejsze niż życie i zdrowie obywateli, o które troszczą się medycy?
Źródło: gazeta.pl, nczas.com, Twitter