„Australijska Magda Gessler” reklamowała maszynę „zwalczającą koronawirusa”. Musi zapłacić prawie 15 tysięcy euro kary

Pete Evans Fot. Wikipedia

Pete Evans będzie musiał zapłacić grzywnę o równowartości prawie 15 000 euro, za zachwalanie zakupu drogiej maszyny, która miała zwalczać koronawirusa światłem. Evans to znany w Australii kuchenny celebryta.

Na antypodach ma podobną pozycję jak u nad Magda Gessler. Jest restauratorem i prezenterem telewizyjnym, był jurorem w telewizyjnym programie kulinarnym „My Kitchen Rules”. Od dawna ma jednak dość oryginalne teorie jak np. dieta paleolityczna, czy ketogenicznej. Jest też krytykiem szczepień.

W czasach koronawirusa też miał swoje lekarstwa, ale władze Australii potraktowały go poważnie i ukarały wysoką grzywną za polecanie „cudownej maszyny do walki z koronawirusem z Wuhan”.

Cena tego wynalazku o nazwie „Bio Charger”, to bagatela – 25 tys. AUS $ (równowartość 14 000 euro)… Po emisji filmiku z reklamą tego urządzenia do akcji wkroczyła Agencję ds. Produktów Leczniczych (TGA).

Ciekawe, że agencji najbardziej nie spodobało się nazywanie Covid 19 „wirusem Wuhan”. Przydatność bioładowarki jest jednak podobno zerowa, więc Evansa ukarano grzywną.

3 KOMENTARZE

  1. Na temat pandemii nteresujące są tylko 2 statystyki: 1.grupy ryzyka i
    2.kto na tym kryzysie zyskuje?

    Ad.1
    Naturalnie ryzyko śmierci dotyczy przede wszystkim osób po 65rż, a zwłaszcza po 75rż,
    A do tego przede wszystkim z nadciśnieniem, chorobami nerek, płuc, cukrzycą lub deficytem immunologicznym.

    No, a jeśli zapytamy o wykonywany ZAWÓD?
    Naturalnie najbardziej narażeni są pracownicy ochrony zdrowia.

    POWINNI WIĘC, PODOBNIE JAK SŁUŻBY MUNDUROWE, OTRZYMAĆ ZACHĘCAJĄCE PRZYWILEJE.

    Np. uznanie infekcji SARS za chorobę zawodową i gwarancję emerytalno-rentową, oraz kredytowo-hipoteczną na wypadek śmierci i osierocenia dzieci. Tymczasem, państwo nie ma zamiaru pielęgniarkom płacić nawet za nadgodziny!!! Ma zamiar uczynić z nich NIEWOLNICE.

    Ad2.
    Rząd, pod kierownictwem kłamczuszka-Mateuszka dba, aby ludziska tańszych maseczek nie nasprowadzali…

    Najpierw zapowiedź wprowadzenia nakazu chodzenia w maskach.
    Potem premier sfotografował się przy największym transportowcu na Okęciu.
    A potem kupione za taniochę maseczki sprzedaje w urzędach pocztowych po 10zł (słownie: DZIESIĘĆ złotych!!!) za sztukę. Dla porównania drogi, niemiecki Mehring oferuje je, podobnie jak Ojciec Rydzyk, po 5zł. za sztukę.
    Oczywiście rząd równoczasowo wprowadził ZAKAZ IMPORTU MASEK !!!

    Pytanie: po co rząd zakazuje importu niezbędnego środka? – pytanie retoryczne… WNIOSKI ZOSTAWIAM LUDZIOM MYŚLĄCYM.

Comments are closed.