Pił alkohol nad stawem. Poślizgnął się i wpadł do wody. Maseczki nie zdjął do końca

maseczka ochronna.
Maseczka ochronna - zdjęcie ilustracyjne. / foto: pixabay
REKLAMA

O mały włos a doszłoby do tragedii nad stawem w Witkowicach. Ponad 50-letni mężczyzna pił alkohol nad stawem, w pewnym momencie poślizgnął się i wpadł do jezioro, jednak aż do szczęśliwego końca nie zdjął maseczki.

Do zdarzenia doszło w czwartek w Witkowicach w Małopolsce. 53-latek pił alkohol nad wodą, gdzie nie zachował odpowiedniej ostrożności. W pewnym momencie poślizgnął się i wpadł do wody.

Mężczyznę z wody wyciągnęli policjanci, którzy dostali zgłoszenie o mężczyźnie znajdującym się w wodzie. Mimo trudnej sytuacji mężczyzna nie zapomniał o zasadach sanitarnych i do końca nie zdjął maseczki z twarzy.

REKLAMA

Funkcjonariusze natychmiast udali się we wskazany rejon, gdzie zastali zgłaszającego oraz mężczyznę stojącego po pas w wodzie z założoną maseczką ochronną na twarzy – mówi Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Mężczyzna był nietrzeźwy, w związku z czym został przekazany pod opiekę rodziny. – Nad wodę, zamiast alkoholu, należy zabrać ze sobą zdrowy rozsądek i oczywiście maseczkę ochronną – mówi Gleń.

Źródło: TVN24

REKLAMA