„Financial Times”: rzeczywista liczba zgonów z powodu koronawirusa może być o 60 proc. wyższa

Szpital Ponte San Piero w Bergamo. Siłownia szpitalna przerobiona na tymczasową izbę pogrzebową.
Szpital Ponte San Piero w Bergamo. Siłownia szpitalna przerobiona na tymczasową izbę pogrzebową. (Fot. PAP/Abaca)
REKLAMA

Liczba ofiar śmiertelnych z powodu koronawirusa może być nawet o 60 proc. wyższa niż podają oficjalne dane – analizuje „Financial Times”. Gazeta porównała bieżącą liczbę zgonów w 14 krajach ze średnią z pięciu ostatnich lat.

Brytyjski dziennik wziął pod lupę dane dotyczące zgonów od 1 marca do 15 kwietnia w latach 2015-19 i porównał je ze wszystkimi zgonami w tym samym okresie w bieżącym roku. Analizowano zarówno całe kraje, jak i poszczególne miasta.

W badanych miejscach zarejestrowano o 122 tysiące zgonów więcej niż średnio w analogicznym okresie w pięciu poprzednich latach.

REKLAMA

Tymczasem oficjalna liczba zgonów z powodu Covid-19 w analizowanych lokalizacjach wynosi 77 tys. Na postawie tego „Financial Times” wysnuwa wniosek, że rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa SARS-CoV-2 może być nawet o 60 proc. wyższa.

Nadwyżka zgonów może oczywiście wynikać z innych przyczyn, niż koronawirus. Niemniej, jak zaznacza gazeta, śmiertelność najbardziej wzrosła w miejscach, w których występowały największe ogniska zapalne Covid-19.

Może to sugerować, że większość tych zgonów bezpośrednio związana jest z SARS-CoV-2, a w akcie zgonu znalazła się inna przyczyna, gdyż zmarłym po prostu nie wykonano testów. To w wersji optymistycznej. W pesymistycznej – zaniżano liczbę zgonów.

„FT” podaje, że liczba wszystkich zgonów w Lombardii wzrosła o 155 proc., a w samym Bergamo o 464 proc. Niedawno włoski dziennik „La Repubblica” napisał, iż wiele wskazuje na to, że liczba zmarłych w wyniku epidemii może być we Włoszech wyższa o około 10 tys. (oficjalnie jest 26 tys.), w tym 7 tys. w samej Lombardii.

W Nowym Jorku zmarło o 200 proc. osób więcej, a w Madrycie o 161 proc. niż w analogicznym okresie w poprzednich latach.

Najważniejszy wniosek z wyliczeń jest jednak następujący – uśredniając wszystkie dane, liczba zgonów wywołanych koronawirusem może być o 60 proc. większa.

„Gdyby podobne wyniki przyjąć dla całego świata, liczba ofiar śmiertelnych z powodu Covid-19 wzrosłaby z oficjalnej liczby 201 000 do 318 000” – podsumowuje „Financial Times”.

REKLAMA