Pekin w furii. Zmasowany atak na Pompeo. „Kłamca i zły człowiek”

Mike Pompeo.
Mike Pompeo. (Zdj. PAP/EPA)
REKLAMA

Sekretarz stanu USA Michael Pompeo oskarżeniami rzuconymi w kierunku Chin wywołał furię w Pekinie. Amerykańskie władze obwiniają Państwo Środka o rozwój pandemii. Państwowe media nazwały współpracownika Donalda Trumpa kłamcą i złym człowiekiem. Do tej pory rząd mocarstwa z Azji starał się nie wywoływać konfrontacji z prezydentem Stanów Zjednoczony, który sam również obwiniał Pekin o ukrywanie prawy nt. koronawirusa.

Państwowe media opublikowały serię komentarzy wymierzonych przeciwko Pompeo. Wszystko przez wypowiedź, w której stwierdził, że „istnieją ogromne dowody”, iż epidemia koronawirusa miała swój początek w laboratorium w Wuhan. Oficjalna agencja informacyjna Xinhua podała, że ​​wypowiedzi najważniejszego amerykańskiego dyplomaty to „nonsens”. Z kolei China Central Television podała, że Pompeo „pluje jadem”.

W chińskich mediach padły jeszcze inne mocne komentarze. „Sekretarz stanu USA Pompeo podniósł swoje kłamstwa w wywiadzie trzeciego maja” – powiedział Li Zimeng. „Jeśli zachowania oszustów, złych polityków, takich jak Pompeo, będą się utrzymywać, amerykańskie 'Make America Great Again’ może stać się jedynie żartem”.

REKLAMA

Media państwowe w Chinach skupiły się na potępieniu samego Pompeo. Nie oberwał natomiast Trump, co pozwala Pekinowi nie wchodzić z nim w konfrontację. Utrzymanie tej równowagi staje się coraz trudniejsze, bo prezydent USA osobiście zaczął atakować Chiny. – Moim zdaniem popełnili błąd. Próbowali to ukryć. Próbowali to zagasić, jak pożar – powiedział w niedzielę Trump dla Fox News.

Wuhan Institute of Virology rzeczywiście badał przenoszone przez nietoperze koronawirusy, takie jak ten, który powoduje Covid-19. Nie ma jednak dowodów na to, że posiadał wcześniej nieznany patogen. Yuan Zhiming, dyrektor bezpieczeństwa laboratorium Wuhan National Biosafety Laboratory, powiedział w zeszłym miesiącu, że „absolutnie nie ma możliwości, aby wirus powstał w naszym instytucie”.

Wzajemna wrogość na linii Waszyngton-Pekin może wzrastać, proporcjonalnie do pogarszającej się w USA sytuacji epidemiologicznej i gospodarczej. Poza tym Trump musi znaleźć winnego dramatycznej sytuacji w kraju, bo w listopadzie przystąpi do walki o reelekcję.

Źródło: Bloomberg.com

REKLAMA