
Jak informuje tygodnik „Wprost” w kierownictwie partii rządzącej już zapadły decyzje. Jeżeli PiS przegra głosowanie w Sejmie, to ogłoszony ma zostać stan klęski żywiołowej, a rząd Mateusza Morawieckiego poda się do dymisji. Wcześniejsze wybory parlamentarne miałyby zostać zorganizowane wraz z prezydenckimi.
Prawo i Sprawiedliwość zdeterminowane jest do tego, by wybory prezydenckie przeprowadzić w terminie majowym. W przypadku buntu posłów Jarosława Gowina planowana jest dymisja rządu Mateusza Morawieckiego i wcześniejsze wybory parlamentarne.
– Jarosław Kaczyński postanowił, że głosowanie w tej sprawie się odbędzie niezależnie od jego wyników. Zrobi to specjalnie, żeby winę za przegrane głosowanie i kryzys polityczny zwalić na Jarosława Gowina i Porozumienie – mówi dla „Wprost” osoba z bliskiego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego.
To pokrywa się z poniedziałkową deklaracją Krzysztofa Sobolewskiego, szefa komitetu wykonawczego PiS. – Jeśli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw ustawie o głosowaniu korespondencyjnym, będą musieli opuścić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczoną Prawicę – powiedział Sobolewski.
Jarosław Kaczyński ma zakładać, że takie pójście va banque będzie dla niego opłacalne, bowiem posłowie Porozumienia nie dysponują obecnie lepszą alternatywą i ostatecznie złamią się i zagłosują za wyborami korespondencyjnymi w maju. Wg informatora większość Porozumienia zagłosuje „za”, jednak ciągle może zabraknąć jednego lud dwóch głosów.
![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)



