Kwarantanna była bez sensu? Ekspert: „Jesteśmy dopiero przed epidemią!”

Dr Paweł Grzesiowski. / foto: YouTube

Czy kwarantanna była bez sensu? Z całą pewnością dzięki niej mamy trochę mniej zachorowań, jednak jak pisał Bastiat oprócz tego co widać na pierwszy rzut oka jest też to, czego nie widać. – Jesteśmy dopiero przed epidemią! – ostrzega ekspert.

Polski rząd wybrał strategię walki z koronawirusem, która byłaby skuteczna, gdyby dało się go przeczekać i całkowicie zwalczyć. Tak się jednak nie stało, ekspert podkreśla, że siedzieliśmy zamknięci i w związku z tym nie mogliśmy złapać wirusa, a teraz wszystko się zmieni.

Odmrażanie gospodarki

Od 4 maja rząd wziął się trochę bardziej na poważnie za odmrażanie gospodarki. Otwarte zostały między innymi galerie handlowe czy hotele, wszystko jednak w ścisłym reżimie sanitarnym.

Według medialnych doniesień od 18 maja otwarte mają zostać restauracje, które mają ogródki i zatrudniają kelnerów. Niemożliwe będzie dalej wejście do środka baru lub restauracji, nie można też będzie zamawiać przy ladzie.

„Jesteśmy dopiero przed epidemią”

Dr Paweł Grzesiowski przestrzega, że odmrażanie gospodarki nie oznacza, że pandemia koronawirusa jest już za nami. Nie oznacza nawet tego, że minęliśmy szczyt zachorowań. Najgorsze dopiero przed nami.

Boję się, że ludzie myślą, że jest już po epidemii. Pojawiają się nierozważne głosy, że jest już po wszystkim. A tak naprawdę jesteśmy dopiero przed epidemią! – mówi ekspert.

Przyznaje – co oczywiste – że przez powszechną izolację nie nabraliśmy odporności i dopiero teraz wirus będzie mógł się wykazać i nas zaatakować. – Siedzieliśmy dwa miesiące w ukryciu i wirus nie miał kogo zaatakować – tłumaczy.

Teraz będziemy już wychodzić do pracy, do galerii, a więc wirus będzie miał do nas dostęp. Nie ma żadnego przesłania mówiącego, że epidemia minęła (…) Wirus nadal jest w środowisku, wywołuje zachorowania i każdy kto nie chorował, może zachorować – podkreśla dr Grzesiowski.

Źródło: WP Sportowe Fakty

9 KOMENTARZE

  1. Serialu ciemnoty – kontynuacja. Eksperci medialni to przecież wysłużona kasta oportunistów. Ludzie pomału budzą się z pandemicznej hipnozy. A liczby mówią – średnia śmiertelność co roku taka sama. Ale przecież w WHO-wskiej definicji pandemii brak/wykreślono kryterium śmiertelności. No musiano to zrobić, bo byłby śmiech i obciach.

  2. Coraz więcej tych pierdzielniętych pseudo ekspertów !!!! A żeby cię ten wirus zaatakował bałwanie !!!!

    • Przeczytaj ze zrozumieniem, co człowiek mówi! On właśnie mówi, że pisoBOLSZEWICKA strategia izolacji, aresztów i kagańców jest NIESKUTECZNA! Bo ludzie prędzej czy później z wirusem się zetkną. Teraz nie mają się z kim spotykać, to wirus sie woniej przenosi. Ale teraz ruszy z pełną siłą!

  3. czy jakakolwiek grypa w przeszlosci zostala zwalczona? nie. Siedzi sobie w uspieniu w jakims organizmie i jak bedzie miala odpowiednie warunki, odpowiednia duza ilosc kolesi wirusikow, to rozpoczyna sie rozpylanie na nowo.

  4. Od 89r ekspertem jest każdy kto jest przeciw.W 90% daje to dodatkowe punkty w polityce.
    Minęły te czasy gdy ludzie najpierw się zastanawiali przeciw czemu.Obecnie lansuje się postawę
    type: nam myśleć nie kazano.od tego jest TVN,ale na wszelki wypadek jestem przeciw.Ciekawe czy etos zrozumie,że TO jest pokłosie ich 40 letniej propagandy,która obecnie zwraca się przeciwko nim.I żadna to pociecha dla nas,gdy rozejrzymy się dookoła i stwierdzimy,że tak jest w całej Jewropie.

    • Powiem szczerze, że jest to jeden z najciekawszych komentarzy, jakie przeczytałem w ostatnich kilku latach w internecie. Mimo, że krótki, to bardzo treściwy.

      Głosów wyśmiewających tzw. ekspertów jest multum, ale rzadko wychodzą one poza jakieś wyzwiska skierowane wobec danego przemądrzalca. A jeśli już, to po prostu inwektywy są kierowane także do jemu podobnych. A tu proszę… sensowne wyjaśnienie roli tych naznaczonych przez media proroków. Nieważne czy mówią mądrze, czy ich słowa mają jakiś cel (zrealizowanie jakiegoś planu, naprawę jakiegoś błędu); ważne, że się nie zgadzają. To jest sedno. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale większości tych pseudomędrców (mędrców syfonu…), którym zdaje się towarzyszyć tylko prosta „filozofia”, żeby dobrze wypić i dobrze zakąsić. A głupot, które wypowiedzieli w mediach, za chwilę i tak przecież nikt nie będzie pamiętał – spłyną one niczym woda (w klozecie).

      Tych jałowych sporów w mediach (i to nie tylko „ekspert” – „ekspert”) jest w ogóle niezliczona ilość. O co w nich chodzi? O emocje, bo emocje to oglądalność, i też jedyne, co po nich zostaje w głowach ludzi, to wrażenie… ten bardziej dokopał, ten mniej się jąkał, ten ma ładniejszą barwę głosu… wiele musi być takich sporów, żeby nic się nie zmieniło…

  5. Gość bredzi na zlecenie mafii GATESA, jaka pandemia będzie ? Dziadki tylko chorować będą i ogólnie służby medyczne już obcykane mają te leki na koronkę.

Comments are closed.