
9 maja to „dzień Europy”. Z okazji 70. rocznicy inicjacji Wspólnoty Węgla i Stali (EWG) przez Schumana, współcześni politycy zabierają głos w sprawie przyszłości naszego kontynentu. Czasy się zmieniły. Węgiel i stal były podstawą projektu europejskiego. Teraz nalazły się na „czarnej liście” współczesnej UE i zostały zastąpione przez eurokrację i jej pseudowartości.
Dlatego miło w tych czasach posłuchać polityków, którzy pozwalają sobie „wracać do źródeł” projektu Europy, nawet jeśli oznacza to zarzut populizmu, czy nacjonalizmu. Marine Le Pen, przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego z okazji „Dnia Europy” wezwała do zamiany obecnej formy i idei UE na rzecz Europy narodów.
Z dawnej EWG pozostał już tylko pewien mit. Unia Europejska, po Brexicie i epidemii koronawirusa, która pokazał jej odklejenie od rzeczywistych problemów kontynentu, próbuje wracać z hasłami „jeszcze więcej Unii”. Te hasła nigdy jeszcze nie były tak puste.
Marine Le Pen stwierdziła, że UE jako „laboratorium globalizmu” po prostu się nie sprawdziła. „UE nie jest Europą” – dodała. Jej mit blednie przy „wielkiej historii narodów europejskich”. „Czy muszę wam przypominać, że imperium sowieckie, które było silną strukturą, upadło z powodu ideologicznego bzdur?” – dodała.
Le Pen stwierdziła, że także Unia Europejska jest „sztuczną konstrukcją”. Teraz widać
„rozczarowanie narodów”. Francuska polityk uważa jednak, że „europejski pomysł” nie jest martwy. UE to błąd i rodzaj fałszerstwa. Sama Europa nie.
Jej zdaniem pojawienie się Chin w roli światowego mocarstwa ekonomicznego i politycznego, przy „izolacjonistycznej polityce” USA, a dodatkowo „zagrożenia demograficzne i islamistyczne” sprawiają, że Europa potrzebuje nowej współpracy. „Nowy świat” jest wyzwaniem dla „500 milionów prawdziwych Europejczyków”. „Do odkrycia duszy zjednoczonej Europy”, która bierze swój początek „z Aten i Rzymu”.
Takiej Europy „nie trzeba budować, bo ona już istnieje. I to nie do 70 lat, ale od zarania swoich dziejów” – dodała Marine Le Pen. Dalej postuluje, by w trzecim tysiącleciu narody Europy powróciły do tych idei i wzięły udział w pisaniu historii świata. Jej zdaniem, tylko powrót do źródeł oraz współpraca różnorodnych i twórczych narodów stanowi dla Europy jej przyszłość.
Le Pen mówi o narodach jako źródłach legalnego prawa. Dodaje, że tylko suwerenne narody w suwerennych krajach mogą wypracować naturalny porządek i tworzyć przyszłość.
Alors que le 9 mai célèbre la journée de l’Europe, Marine Le Pen, présidente du Rassemblement national, appelle les peuples à tourner le dos à l’Union européenne, au profit d’une Europe des nations et des peuples. ⤵️https://t.co/wPP40fE1KO
— infos non stop (@ActusNonStop) May 9, 2020
Źródło: Valeur Actuelles