O czym rapuje Andrzej Duda? „To są wersy z Talmudu, choć nienajlepsze tłumaczenie” [VIDEO]

Andrzej Duda, komiksowa postać w kapeluszu Źródło: YouTube, Pixabay, collage

Prezydent Andrzej Duda wziął udział w hip-hopowej akcji hot16challenge2. Tekst, który zarapowała głowa państwa wprowadził niektórych w konsternację. Wersy o „ostrym cieniu mgły” wzięte zostały za najgorszego sortu grafomanię. Okazuje się jednak, że są to fragmenty zaczerpnięte ze świętej księgi Żydów.

Akcję hot16challenge2 wymyślił raper, freestyle’owiec i właściciel wytwórni muzycznej – Karol „Solar” Poziemski. W przedsięwzięciu chodzi o to, by zarapować 16. wersów i wpłacić dowolną kwotę na rzecz walki z koronawirusem.

Udział Andrzeja Dudy w akcji jest kuriozalny z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, głowa państwa bierze udział w przedsięwzięciu, które powstało dlatego, że państwowa służba zdrowia nie radzi sobie z problemem koronawirusa. No, a przecież polskie władze zapewniają, że radzimy sobie świetnie.

Po drugie – tekst który rapuje Andrzej Duda. Na początku sądzono, że prezydent wyrzuca z siebie jakieś rymujące się słowa bez ładu, składu i sensu. Prawda okazuje się jednak o wiele dziwniejsza.

Jan Hartman tłumaczy na Twitterze, że swój tekst Duda zaczerpnął… z Talmudu. „Uprzejmie informuję (choć każdy powinien to wiedzieć), że słowa prezydenta „Nie pytają Cię o imię, kiedy walczysz z ostrym cieniem mgły” to cytat z Talmudu (Miszny). To nie jest najlepsze tłumaczenie, ale chodzi tam o to, że Szatan nie chce znać Pana (nie pyta i Imię)” – napisał na Twitterze Hartman.

No, więc tak: Polski prezydent rapuje (!) w akcji charytatywnej, ponieważ państwo nie działa tak jak powinno. Co rapuje? Wersety z religijnej księgi Żydów. Można, by jeszcze dodać, że możliwe, iż to wszystko dlatego, że zimą Chińczyk zjadł nietoperza.

Kto mógłby wpaść na coś takiego?

 

43 KOMENTARZE

    • I oto cała katolicka Polska nie zna Biblii i bierze za pewnik Hartmana. Wstyd! Kim wy ludzie jesteście? Idem per idem, nie pytaj mnie o imię (Ja po prostu jestem/Jestem bo jestem) – Tak Bóg mówi o sobie, on nie ma imienia – jest bo jest, jest istnieniem! (np. Księga wyjścia). To samo dotyczy tajemnicy imion Aniołów, które nie chciały zdradzić swoich imion (np. Księga Sędziów).
      Biblia Wujka 1923 Księga Jeremiasza 13:16 „Dajcie Panu, Bogu waszemu, chwałę, nim się zaćmi, i nim się otrącą nogi wasze o góry ciemne: będziecie czekać światła, a obróci je w cień śmierci i we mgłę.”

    • Na miejscu bo Jan Hartman powiedział że to z Miszny? Byłbym trochę sceptyczny bo sam Hartman nazywa to „nienajlepszym tłumaczeniem”. Nie wykluczałbym możliwości, że Jan Hartman próbował coś dopasować, ale nie bardzo dobrze to mu wychodziło więc wymyślił sobie „nienajlepsze tłumaczenie”.
      To oczywiście nie powinno być rozumiane jako moje poparcie dla obecnego prezydenta. Tak w ogóle to wybory na prezydenta są jedynymi wyborami, w których demokracja mogłaby nie zawodzić, tak jak zawodzi już od ponad 30 lat. Są to wybory jednomandatowe i liczba kandydatów jest relatywnie niewielka. Wybór zatem właściwego człowieka nie powinien być aż tak trudny. A mimo to prezydentem został nawet Kwaśniewski i to dwukrotnie, czy Komorowski. Coś jest z nami jako z narodem nie tak, jednak.

  1. Titanic(Polska)idzie na dno, a orkietra dalej gra i ludzie się cieszą.To co się stanie teraz z tym krajem zostanie zwalone na koronawirusa ,ale to tlyko wygodne tłumaczenie dla polityków ,bo my już od dawna szliśmy na czołowe zderzenie z góra lodową,ale ludzie woleli wierzyć że te wszystkie 500 + itp <to manna z nieba .Teraz choć już leżymy i robimy pod siebie będa kolejne^+^, to dodatki do wakacji (bo to teraz najważniejsza rzecz żeby Janusz i Grażyna jeszcze rzutem na taśme w góry pojechali ,co tam że w tym samym czasie kolejni emeryci zdechną bez leków)to jakieś inne tego typu chore pomysły .
    Ten kraj jest skończony i żadne pozytywne bredzenie tego nie zmieni ,ale nie jest skończony z powodu wirusa, bo silnym krajem to by tylko zachwiało i zobaczysz że zachód sobie poradzi, a to my będziemy mieli biede.

    Masa ludzi pracuje w handlu w galeriach handlowych ,barach ,restauracjach ,hotelarstwie u prywaciarzy itp.Na mojej ulicy jest Centrum Hurtowe ,połowa już zamkneła biznesy.Gdzie ci ludzie mają iśc pracować??Większość z nich pół życia ciuszki sprzedawała !!Co teraz zrobi pani Basia lat 54 ,która 20 lat bluzki sprzedawała ??Zrobi studia i zostanie inżynierem?
    A ceny rosną ,a zdrowie się będzie sypało ,a czasem na szyi pętla w postaci kredytu.Za moment zaczną się tak prozaiczne problemy jak dziury w zębie…a na dentyste nie ma ,bo naprawienie zeba już nie będzie kosztowało 1000 złoty a 5 tysięcy .bo w gabinetach muszą teraz stosować specjalne środki czystości po każdym pacjencie ,bo cześc gabinetów się zamknie więc ci co zostaną siłą rzeczy wykorzystają sytuację i będa kosić razy dwa, albo razy piec.
    To samo zrobią fryzjerzy i wszystkie inne branże.Mówiąc krotko ,ludzie będa wybierali czy cierpieć z powodu bólu zęba, czy nie jeść jakiś czas obiadów.O lekach czy witaminach nie wspominam, środki czystości jakieś kremy, nawet mycie się może za chwilę stać się luksusem i to jest twarde zderzenie z rzeczywistością które czeka 60-70% Polaków i śpiewanie sobie pod nosem radosnych piosenek tego nie zmieni.

    A fakt że rzadzą nami szaleńcy (bo chyba już w tych kategoriach trzeba sprawe stawiać) też tylko pogorszy sytuację.
    Spodziewam się tez prawdziwego wysypu chorób psychicznych ,depresji ,samobójstw bo niestety ludzie są słabi psychicznie, co obecna sytuacja bardzo dobrze pokazuję.Dla niektórych ,kilka tygodni w domu to gorszy dramat ,niż wojna bieda i obozy koncentraycjne razem wzięte. Mamy pokolenie wychowane beztresowo i na smartfonach, do tego jak naprawdę poczują co to bieda ,głód ,strach ,ból i brak dostępu do czegokolwiek na zawołanie, tak jak mieli dotychczas, to wielu tego zwyczajnie nie wytrzyma.
    Masa ludzi ma domy do spłacania ,mieli jakieś firmy w które władowali oszczędności życia…i firmy już nie ma.Co maja teraz powiedzieć? A co tam <to tlyko 20 lat oszczedzania, nic się nie stało! Kupie akordeon i będę grał w tunelu podziemnym::)
    Pomijam to, że będzie już trudno tak jak kiedyś zaczać od nowa ,czy wyjechać z kraju ….to zwyczajnie może się okazać niemożliwe.
    Możliwości by coś zrobić bardzo się kurczą, a nie jest powiedziane że będzie lepiej ,raczej wszystko wskazuje ze duzo, duzo gorzej ,bo jeśli się zgodzimy że jest realizowany jakiś plan, a wirus nie jest pochodzenia naturalnego to co myślicie że to koniec?
    Moim zdaniem sytuacja się dopiero rozkręci.

    PS.Chodzenie w maskach ,brak bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem ,strach przed chorobą to już nawet pomijam bo to indywidualna sprawa ,ale wielu to też pewnie zniszczy.

  2. W Izraelu nastąpiła burza po słowach premiera Binjamina Netanjahu, sugerującego konieczność wszczepiania mikroczipów ostrzegających przed koronawirusem dzieciom wracającym do szkół. Wypowiedź polityka spotkała się z ostrym sprzeciwem ekspertów z dziedziny wysokich technologii.- Rozmawiałem z szefami od sektora technologicznego, aby znaleźć sposoby pomiarów, w których Izrael jest dobry, takie jak czujniki. Na przykład każda osoba, każde dziecko – najpierw chcę je mieć u dzieci – będzie miało czujnik, który uruchomi alarm, gdy zbliżysz się za bardzo, tak jak w samochodach – powiedział w zeszłym tygodniu Benjamin Netanjahu.Podczas przemówienia na konferencji prasowej izraelski polityk zasugerował, że Ministerstwo Zdrowia zastosuje nową technologię, aby pomóc Izraelowi dostosować się do nowej rzeczywistości, gdy państwo zniesie lockdown. „Oznacza to, że technologia, która nie była wcześniej używana, będzie dozwolona na mocy przepisów prawnych, które wprowadzimy w życie” – wyjaśnił.„Trudno będzie zapewnić, aby uczniowie siedzieli w odległości dwóch metrów od siebie przy ponad milionie dzieci powracających do swoich placówek edukacyjnych. To czysta fikcja i niebezpieczeństwo” – skomentował słowa premiera ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, Einat Meron.„Teoretycznie rozumiem ideę za tym stojącą” – powiedziała. „Ale o ile mikroczipy wykrywające odległość znajdują się w pojazdach, to u ludzi nie działa to w ten sam sposób” – podkreśliła. Ekspert dodała także, że próba wszczepienia mikroczipów dzieciom nie przejdzie testu zarówno pod kątem efektywności czy zgodności z prawem. Zadała także pytanie o udostępnianie lokalizacji dzieci na serwery rządowe, które w przypadku zbyt słabej ochrony staną się obiektem ataków hakerskich i stanowić będą prawdziwy raj dla pedofilów.Kancelaria Premiera odpowiedziała zarzuty mówiąc, że pomysł Netanyahu „nie ma być wdrażany za pośrednictwem baz danych, ale poprzez prostą technologię powiadamiającą obywateli o odległościach między nimi. Jest to dobrowolna opcja, która ma pomóc dzieciom zachować dystans, jak Mobileye z pojazdami”. Dodano, że sugestia premiera to „pomysł, który może pomóc w utrzymaniu dystansu społecznego bez naruszania prywatności”.Jak wynika z doniesień medialnych, izraelska policja monitoruje i zapisuje ruch samochodowy na terenie całego kraju w nieuregulowanym prawnie systemie Eagle Eye, rozwijanym co najmniej od 2013 r. Pod koniec marca gazeta „Yediot Aharonot” poinformowała, że w tajnej bazie danych Szin Bet (izraelskiej agencji bezpieczeństwa) przechowywane są informacje o wszystkich obywatelach Izraela i większości Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu. Dane śledzone przez agencję obejmowały lokalizację, rozmowy telefoniczne i SMS-y.

  3. Najgorsi są gorący patrioci. Wciąż chcą nie wiadomo czego od polityków. Patrzą na ręce, nie dają spokoju. Nie dowierzają deklaracjom i tromtadracjom. Dlatego patriotów trzeba skutecznie zagospodarować. Dlatego słowa „naród”, „narodowy”, „suwerenność”, „niepodległość” trzeba przechwycić i zagospodarować. Do zagospodarowania pojęcia i idei „naród” służą jednostki typu Kowalski, Macierewicz, Jakubiak. Wszystkie opcje narodowe muszą być zagospodarowane, skanalizowane, spacyfikowane. A wtedy: „co użyjem, to dla nas…” Wtedy polityka może kwitnąć w błogim spokoju na pożywnym gruncie wzniecając walki kogutów dla publiki. Ci, którzy wyprowadzają w pole są w tysiąc razy większej cenie, niż ci, co prowadzą ku celowi. Wyprowadzający w pole „prowadzą” tak „przekonująco”, że wielu wyprowadzanych w pole zakochuje się w nich wielką, ślepą, ofiarną „miłością”.

  4. Po dziesiątkach godzin analiz, refleksji, lektur i po napisaniu dziesiątek tekstów skwitowałbym to tak: PIS i prezes dopuszczeni do pełni władzy pokazali czym są, dokąd zmierzają, o co im chodzi i jakie są granice ich możliwości. Odsłonili swoją rangę, format – pokazali co potrafią. Ci skrzypkowie TAK WŁAŚNIE GRAJĄ, każdą partyturę… To jest szczyt ich umiejętności, to był ich egzamin, ich POPIS długo przygotowywany, ich gala, benefis. Oni tacy właśnie są i tacy ZAWSZE BYLI, tylko my żyliśmy swymi marzeniami odrealnieni miesięcznicami. To był ich taniec godowy i walka z konkurencyjnym samcem. Poharatani, popędzani przez zwycięzcę zaszyli się w zaroślach. Ta, o którą próbowali toczyć bój – Polska – poszła z innym. Albo – jak mówią inni – została porzucona. Wszystko jak w Nat Geo Wild. Z małą różnicą: tam, w surowej naturze, przegrany samiec jest w pogardzie stada. Tu, stado zarażone bielmem ocznym zda się, że nie zauważyło… klęski dawnego przywódcy. Może dlatego, że stado gardzi tym, który wygrał a… trzeciego, by mu zawierzyć nie dostrzega, wierzy więc przegranemu, pokaleczonemu, liżącemu publicznie rany i wygrażającego nie wiadomo komu – gdy nikt go nie widzi. To stado zginie od tej wiary. Wiary uśmiercającej nowe i wdrukowującej bierność coraz niżej chylącego się karku. Daliśmy sobie podmienić wyobraźnię przyszłej, wielkiej, dumnej Polski na wąską, lichawą i szarą wyobraźnię partyjną. I pomnikową. Wyobraźnię zapętlonych w sobie partyjnych gambitów. Sprofanowaliśmy imiona wielkich cnót nazywając tchórzliwych, oportunistów i kunktatorów wzniosłym imieniem miłosiernych, sprawiedliwych i wybaczających. Każdy tchórz uwielbia maskę miłosiernego. By mieć prawo wybaczać, trzeba dopaść złoczyńcę napiętnować i… zapytać się ofiar i rodzin ofiar, czy sobie aktu miłosierdzia życzą . Jeśli jakaś drużyna wojów lubuje się w wybaczaniu a unika jak ognia oskarżania i egzekwowania – możemy mieć pewność, wielką pewność, że jest powiązana skrytymi więzami z tymi, za którymi pościg udaje…

  5. Czasami szokuje mnie apatia Polaków, bierność internautów lub ich małostkowość. Przy tych możliwościach, które dzisiaj dają sieci społecznościowe siła społeczeństw jest ogromna. Ale zapał początkowy często ginie w szczegółach, drobiazgach, niesnaskach, takich jak: ja z nim nie idę, on lubi tego dziennikarza, a ja nie znoszę, ja nie idę, bo Piłsudski, a ja, bo Dmowski, a ja bo JOW-y, a ja, bo prawo do broni – i w ten oto sposób NIKT NIGDZIE NIE DOJDZIE oprócz narkomanów władzy, którzy reprezentują drugi biegun kłótliwości, którym jest… amorficzność. Umiejętność rozróżniania idei pierwotnych od wtórnych jest zasadnicza. Ludzie z natury kłótliwi lub zawodowi „rozbijacy” mieszają te dwa różne poziomy tożsamości ideowej. Na etapie organizacji i konsolidacji niezbędna jest koncyliacyjność względem dogmatów środowiskowych.

  6. W Ameryce w dużej mierze dzięki sieci – powstała partia Tea Party. Czy to może być wzór dla Polski, to sprawa wątpliwa, choć sporo postulatów tej partii ma sens i budzi podziw sprawność organizacyjna oraz wprowadzenie 40 posłów. Teoretycznie rzecz biorąc, by środowiska o określonym profilu, zdefiniowanym początkowo dość ogólnie (choć wyraźnie) stworzyły wielotysięczny ruch lub portal społecznościowy – wystarczyć może… tydzień czasu. Założę się, że podwaliny ruchu narodowego liczącego 1-2 miliony można za pomocą sieci stworzyć… w miesiąc. Ale nikt nie kwapi się, by to sprawdzić. Czekamy, aż synowie oficerów WSI podsuną nam jakieś nowe „narodowe” partie a przyjaciele z drugiego narodu wytrząsną z rekawa jakiś populizm zandbergowski w nowej, odsłonie. A potem jęczymy: co za Sejm, co za szuje ci politycy! Póki nie obudzi się w nas, w młodych świadomość obywatelska pewna swej potęgi i prawości – będziemy jęczeć w nieskończoność. Rzeczpospolita jęcząca. Ba, pół biedy, gdyby tylko jęcząca. Będzie to niestety Rzeczpospolita Niepolska.

  7. w czym problem? biblia jest zydowska, Jezus to Zyd, M.B , setki czy tysiace slow i zwrotow jezykowych…. zydzi mieszkali z nami 1000! lat , w czym jest problem?

  8. Jan Hartman (1887–1969), Holenderski faszysta i hitlerowski kolaborant w trakcie II drugiej wojny światowej. (wiki)

    To nie moze byc przypadek. No chyba ze jest takie samo „odkrycie” jak to dotyczace hartmanowo-talmudycznych rewelacji nowego autorytetu Końfederatów czyli Jana Hartmana karczmianego filozofa

    „Filozof” chyba sie nudzi. Czy naprawde taki „wynalazca” musi byc wykladowca szacownej polskiej uczelni?

    • W jego przypadku nie trzeba przywoływać przodków. Jan Hartman (1967) to Żyd i komunista, ziejący nienawiścią do Polski i chrześcijaństwa, ideolog środowisk GW. Po jego wielu skandalicznych wypowiedziach nie wiem dlaczego nadal jest zatrudniony na UJ.

    • A od kiedy żyd Hartman jest autorytetem KONFEDERACJI ? Gdzie to słyszałeś ?
      Poza tym jego podobno zwolnili z UJ-tu…

    • Jeśli Żyd mówi co jest w Talmudzie to może być autorytetem w sprawach Talmudu. Nie rozciągaj Pan tego na całą działalność tego sodomity.

  9. Skąd prezydent polski zna wersy Talmudu ? Dlaczego nie rapuje coś z chrześcijaństwa? Czyżby ukrywający się starozakonny, a dla kariery to nawet do kościoła wejdzie ?

  10. Lewak Hartman ci powie… Skąd on taki biegły w Talmudze skoro ateista?
    Ale mniejsza z tym. Polacy są jak dzieci, napuścić jednych na drugich i się piorą. Pióra lecą, głupota przelewa się kubłami, a oni zamiast pilnować interesu, okładają się łopatkami w piaskownicy…
    Dobrej zabawy.

  11. Nic nie dzieje się przez przypadek. Widać już nadszedł czas (oby nie ostateczny) na to, aby zacząć się ujawniać.

  12. Duda bzyczy o chmurze wirusa . Może on coś wie więcej .
    Odstepy nie mają żadnego sensu – to tak jakby dym podążał za palaczem. Równiez maski 3000nm (3µm) nie zatrzymaja wironów o srednicy 70 nm.
    obciac mu jaja bo gorzej obciach już ma zrobiony na a gacie.

Comments are closed.