
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadzi kontrolę w Agencji Rezerw Materiałowych. Chodzi o wyprzedaż maseczek ochronnych.
Kierowana przez Mariana Banasia NIK przeprowadzi kontrolę ARM. Powodem kontroli jest słynna wyprzedaż 63 tys. maseczek ochronnych na początku epidemii koronawirusa.
Portal Onet opublikował pismo Banasia z 7 maja. Szef NIK oświadczył w nim, że Izba „gotowa jest podjąć przygotowania do kontroli”.
Banaś podkreślił jednak, że działania kontrolne NIK podczas epidemii koronawirusa są utrudnione. W Dlatego kontrola będzie możliwa „dopiero po zniesieniu specjalnych rygorów epidemicznych”.
Wniosek o kontrolę do NIK wysłali posłowie opozycji. We wniosku wskazali, że 14 lutego zakończył się proces sprzedaży 62 tys. 885 masek ochronnych.
Tymczasem maski zostały wyprodukowane w 2006 roku, a szacowany termin eksploatacji to 15 lat. Zatem termin ich ważności upływa dopiero w 2021 roku.
ARM sprzedawał maski po 10 złotych za sztukę. Natomiast ich rynkowa cena jest nawet dwudziestokrotnie wyższa.
– Niech się (Banaś – red.) trochę zrehabilituje jako szef jednego z najważniejszych urzędów konstytucyjnych w kraju, ma pewne zadania i mam nadzieję, że dobrze się z nich wywiąże – powiedziała posłanka Hanna Gill-Piątek.
– Powyższą sprzedaż uznać trzeba za kardynalne niedopatrzenie kierownictwa Agencji Rezerw Materiałowych, ponieważ łatwo było już wtedy przewidzieć, że deficyt środków ochrony w służbie zdrowia grozi poważnym kryzysem epidemicznym – napisali do NIK posłowie opozycji.
Źródło: Onet