Dotacje dla TVP rosną, więc jest z czego płacić. 18 milionów złotych premii dla pracowników rządowej propagandy

Jacek Kurski/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski/TVP
Jacek Kurski/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Telewizja Polska co roku dostaje coraz więcej pieniędzy od podatników. W 2019 roku udało jej się wypracować zysk, więc kierownictwo uznało, że należą się nagrody. Konkretnie – 18 milionów złotych.

W 2019 roku o 16,9 proc. wzrosły koszty działalności TVP, wrosła też liczba zatrudnionych osób – wynika ze sprawozdania, które przytacza branżowy magazyn „Press”. Koszty wyniosły 2,691 mld zł, z czego na pensje przeznaczono 515 mln zł.

Po stronie przychodów TVP zanotowała 2,707 mld zł. Lwią częścią przychodów jest oczywiście dotacja od skarbu państwa, dla celów marketingowych nazwana „rekompensatą za utracone z tytułu zwolnień wpływy z opłat abonamentowych”.

W 2019 roku dotacja wynosiła 1,127 mld zł. Wpływy z reklam to 745 mln zł, a ze sponsoringu – 129 mln zł.

Dotacje, dotacje, więcej dotacji

1,127 mld zł dotacji to aż o 0,5 mld zł więcej niż w 2018 roku. Za rok 2020 – i kolejne – będzie jeszcze więcej. Prezydent Andrzej Duda pod koniec lutego zdecydował, że z budżetu państwa do TVP będzie trafiać 1,95 mld zł rocznie.

Coraz wyższe dotacje pozwoliły TVP na wypracowanie zysku. W ubiegłym roku było to 89 mln zł. Uznano więc, że to odpowiedni moment, by wypłacić pracownikom premie. Dodatkowa kasa trafi więc do dyrektorów, ich zastępców, dziennikarzy czy pracowników administracyjnych.

Na koniec 2019 roku w TVP zatrudnionych było łącznie 2790 osób. Średnie wynagrodzenie wynosiło 9,572 tys. zł. Na wynagrodzenia członków zarządu spółki przeznaczono 2,177 mln zł, podczas gdy w 2018 roku – 811,8 tys. zł. W zeszłym roku z zarządu odszedł Maciej Stanecki, a weszli do niego Marzena Paczuska i Mateusz Matyszkowicz.

Źródło: Press || NCzas.com