
REKLAMA
Frank-Walter Steinmeier, prezydent Niemiec, wizytował szpital. Gdy kamery były włączone, to przykładowo nosił maseczkę. Gdy tylko się wyłączyły, to maseczkę zdjął i bezpardonowo wcisnął komuś w dłoń.
Odwaga? Głupota? A może ta sama szkoła zasad higieny, którą przeszedł trener piłkarski Joachim Löw? Prezydent Steinmeier wizytował szpital i dopóki wiedział, że jest kamerowany, nosił przykładowo maseczkę.
Jednak gdy tylko uznał, że jest już „niewidoczny”, zdjął maskę ochronną i wcisnął ją komuś w dłoń. Dość dodać, że Frank-Walter Steinmeier z racji wieku jest w grupie ryzyka w dobie epidemii.
REKLAMA
Zdjęcie maseczki to jednak nie jedyne uchybienie zasadom higieny. Następnie prezydent chwycił za swoje okulary i, po obłapieniu czyjejś dłoni i mikrofonu, nałożył je sobie na nos.
Tu warto przypomnieć, że wedle wielu teorii to właśnie przez nos i oczy najłatwiej zakazić się koronawirusem.
REKLAMA


![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)
