Tanie telefony i laptopy na aukcjach. Uważaj, mogły być kradzione

Smartfon - zdj. ilustracyjne / Fot. Unsplash
Smartfon - zdj. ilustracyjne / Fot. Unsplash
REKLAMA

Rynek elektroniki w Polsce czeka zalew tanich telefonów i laptopów. Skąd pochodzą te urządzenia?

Portal SpidersWeb.pl jako jeden z pierwszych opisał aferę związaną z sieciami BestCena i Dragonist. Sieci te twierdziły, że sprzedają najnowsze urządzenia w rekordowo niskich cenach.

Wkrótce okazało się, że ów sprzęt nie był sprzedawany, a wynajmowany. W ten sposób ceny urządzeń były pomniejszane o VAT.

REKLAMA

Teraz dziennikarze SpidersWeb.pl wskazują na kolejną aferę, która może dotknąć klientów w Polsce. Chodzi o podejrzanie tanie telefony i laptopy, które trafiają na aukcje.

Jak się okazuje sprzęt istotnie jest nowy i dostarczany klientom. Ale jego źródło to gigantyczny napad na magazyn ELKO Group.

Ogromny magazyn z elektroniką w parku biznesowym Lidostas Parks w Rydze na Łotwie został okradziony w ub. weekend. Złodzieje dostali się do środka przez sąsiadujący z nim magazyn.

– Wśród skradzionych przedmiotów znalazły się telefony komórkowe, laptopy, procesory, karty wideo i pamięci. ELKO Group, które współpracuje z 10 tys. detalistów, nie podaje co prawda, o sprzęcie jakich marek konkretnie jest tu mowa, ale firma na swojej stronie podaje, że ma w ofercie 40 tys. produktów pochodzących od 400 producentów – wyjaśnia Piotr Grabiec z SpidersWeb.pl.

Wśród partnerów ELKO są też firmy dostarczające podzespoły komputerowe. Są to np. Adata, AMD, AOC, Asus, Crucial, Gigabyte, Intel, Kingston, LG, Modecom, MSI, Nvidia, Samsung, SanDisk, WD i Zotac.

Dlatego obok podejrzanie tanich iPhonach, Huawei czy Xiaomi może czekać nas zalew tanich kart graficznych czy procesorów. Dla klientów to spory problem, bo po zakupie kradzionego sprzętu nie tylko nie będzie on miał wsparcia posprzedażowego, ale również może zostać zarekwirowany przez policję.

– Nie mówiąc już o tym, że takie osoby mogą zostać potem oskarżone o paserstwo – podkreślił Grabiec. Natomiast ELKO oferuje 200 tys. euro za pomoc ze znalezieniem sprawców i wykonawców napadu.

Źródło: SpidersWeb.pl

REKLAMA