
Sanepid potwierdził prawdziwość dokumentu krążącego od kilku dni w sieci. Warszawianka dostała aż 10 tys. złotych kary za niezachowanie 2-metrowego dystansu.
Od kilku dni w sieci można było znaleźć decyzję o nałożeniu 10 tys. złotych kary za niezachowanie 2-metrowego dystansu w miejscu publicznym. Radio Kolor spytało sanepid, czy ów dokument jest prawdziwy.
Ku zaskoczeniu rozgłośni i jej słuchaczy okazało się, iż to nie żart. Pewna warszawianka dostała tak gigantyczną karę, bo nie zachowała dystansu na ulicy.
Zgodnie z treścią pisma pani Karolina złamała obostrzenie w Śródmieściu. Pytany o dokładny przebieg zdarzenia sanepid nie chciał podać szczegółów.
Podstawą nałożenia kary była policyjna notatka.
– Państwowy Inspektorat Sanitarny w m.st. Warszawie (…) wymierza Pani Karolinie […] karę pieniężną w kwocie 10000 za nieprzestrzeganie w dniu 08.05.2020 r. nakazu przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie – czytamy w dokumencie.
Obostrzenia związane z epidemią obowiązują od marca. Do 18 maja policja wysłała do mazowieckiego sanepidu aż 5,5 tys. notatek-wniosków o ukaranie.
Jednak w większości przypadków sanepid je odrzucał. Inspekcja nałożyła tylko 950 kar, co oznacza, że ponad 80 proc. wniosków policji przepadło.
Źródło: Radio Kolor