Sondaż prezydencki. Ogromne straty Andrzeja Dudy. Świetny wynik Krzysztofa Bosaka

Andrzej Duda.
Andrzej Duda. (Fot. PAP)

39 proc. uczestników majowego badania preferencji wyborczych Polaków, przeprowadzonego przez Kantar, oddałoby głos w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę. To o 20 punktów procentowych mniej niż wynika z podobnego badania z kwietnia.

„Trzeba podkreślić znaczący spadek rezultatu uzyskanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. W kwietniu 59 proc. potencjalnych wyborców chciało na niego zagłosować. Obecnie jest to o 20 punktów procentowych niższy rezultat. Na tę zmianę może mieć wpływ wiele czynników – między innymi termin wyborów” – komentuje wyniki badania Urszula Krassowska z Kantaru.

„Gdy pytaliśmy o udział w wyborach korespondencyjnych 10 maja, to zmobilizowany był najbardziej elektorat obecnego prezydenta. Głosowanie w wyborach w perspektywie 2 miesięcy zachęca zdecydowanie większą część Polaków. Chociaż zwykle sondażowe deklaracje udziału w wyborach są zawyżone, to biorąc pod uwagę odsetek osób zdecydowanych, można liczyć na frekwencję w okolicach 60 proc., podczas gdy w zeszłym miesiącu było to o połowę mniej”.

Ponad trzy czwarte (78 proc.) respondentów wyraża chęć udziału w wyborach prezydenckich. Ponad połowa z nich (52 proc.) jest tego pewna, a 26 proc. jest skłonna wziąć udział. 4 proc. społeczeństwa wciąż nie wie, czy weźmie udział w nadchodzących wyborach.

„W stosunku do wyników sprzed miesiąca liczba osób deklarujących udział w wyborach wzrosła o 31 punktów procentowych, natomiast negatywnie nastawionych do wyborów spadła o 29 punktów procentowych” – podkreślają autorzy raportu.

Wyniki majowego badania wskazują, że gdyby wybory odbyły się za dwa miesiące, to największe poparcie uzyskałby Andrzej Duda, którego wskazało 39 proc. badanych deklarujących chęć wzięcia udziału w wyborach. Drugie miejsce zajmuje Rafał Trzaskowski, który zgromadził 18 proc. głosów. Trzecie miejsce należy do Szymona Hołowni mającego 15 proc. poparcia. 8 proc. poparcia daje Krzysztofowi Bosakowi czwarte miejsce w rankingu.

Na dalszych pozycjach znajdują się: Władysław Kosiniak-Kamysz (3 proc. poparcia), Robert Biedroń (2 proc. poparcia), Marek Jakubiak (2 proc. poparcia) i Stanisław Żółtek, na którego zagłosowałby mniej niż co setny badany. 1 proc. Polaków zadeklarowało wybór innego kandydata, a 12 proc. badanych nie ma jeszcze sprecyzowanych preferencji wyborczych.

W stosunku do wyników uzyskanych w kwietniu zmalało poparcie dla Andrzeja Dudy (o 20 punktów procentowych), Władysława Kosiniaka-Kamysza (o 4 punkty procentowe) i dla Roberta Biedronia (o 3 punkty procentowe). Wzrost zanotowali Szymon Hołownia (o 8 punktów procentowych) i Krzysztof Bosak (o 3 punkty procentowe).

Gdyby obecny prezydent spotkał się w II turze wyborów prezydenckich z Rafałem Trzaskowskim, uzyskałby niecałą połowę głosów (48 proc.), podczas gdy kandydat Koalicji Obywatelskiej otrzymałby wynik równy 41 proc.. W takim układzie kandydatów II tury 7 proc. głosujących nie wiedziałoby, jak zagłosować, a 4 proc. wyborców nie wzięłoby udziału w wyborach.

Gdyby w II turze znaleźli się Andrzej Duda i Szymon Hołownia, na tego pierwszego zagłosowałoby 47 proc. wyborców, a na Szymona Hołownię – 45 proc. 6 proc. odpowiadających nie wiedziałoby, na kogo oddać swój głos, a 2 proc. odmówiłoby udziału w takim głosowaniu.

Gdyby przeciwnikiem Andrzeja Dudy w drugiej turze był Robert Biedroń, obecny prezydent uzyskałby 52 proc. głosów, a polityk Lewicy – 35 proc. W tym przypadku 8 proc. głosujących nie potrafiłoby podjąć decyzji, a od udziału w wyborze powstrzymałoby się 5 proc.

W przypadku konfrontacji Andrzeja Dudy i Władysława Kosiniaka-Kamysza, pierwszy otrzymałby połowę głosów (50 proc), a prezes PSL – 39 proc. 7 proc. osób nie umiałoby podjąć decyzji, a 4 proc. – nie poszłoby do urn.

Badanie przeprowadzono od 18 do 19 maja na reprezentatywnej próbie 956 mieszkańców Polski w wieku powyżej 18 lat. Ze względu na epidemię metoda przeprowadzenia badania uległa zmianie na wywiady telefoniczne wspierane komputerowo.

PAP

15 KOMENTARZE

  1. absolutnie polską racją stanu jest by Duda przegrał wybory – bo jeśli wygra, projekt POLIN zostanie błyskawicznie dopchnięty do finału z użyciem narzędzi akcji Covid. Z Polski nie zostanie kamień na kamieniu,

    ALE!

    jeżeli jakiś nowy prezydent ma zatrzymać ten obłąkańczy pęd ku zagładzie Polski, to (litościwie pomijając resztę) na pewno nie Bosak – on po akcji miedź powinien zapaść się pod ziemię i nie wychodzić przynajmniej do wyborów. A potem jeszcze kilka razy dawał…. mniejsza co dawał.
    Być może jakąś szansą byłby Kosiniak – ale nie dlatego że taki dzielny czy niezależny, tylko dlatego, że jest trzymany od spodu – za jaja – twardą chłopską ręką – i może bardziej niż inni obawiać się pójść w zdradę.

    to nie jest czas na podśmiechujki – jesteśmy na granicy upadku i zniewolenia takiego, że pozostanie tylko tęsknić za Hitlerem i Stalinem

  2. Na czele sondażu albo masoni (Trzaskowski, Duda) albo figurant służb, rzeczywistość naszego nieszczęśliwego kraju.

  3. Duda to czlowiek zydowskich senkt i business holokau. Mial wykonac zadnie i wykonal. wojska USA pilnuja zloz a nie Polski. Coreczka ustawiona. teraz projekt wyszczepic polskie goje, okrasc i zacheapowac.

  4. Świetny wynik Bosaka to 4-6% i więcej nie będzie. Konfederacja wystawiła chłystka, bo traktuje siebie i swój elektorat niepoważnie. Świetny wynik to 20% a Krzysiu z 7% nie wyjdzie ! Zakład?

  5. Ciekawe do czego, w jakim celu, ten zadbany, zakonserwowany obóz Auschwitz- Birkenau – stoi ? Na co on czeka ?

  6. na złość trollom – „głos każdej Polki i każdego Polaka na Krzysztofa BOSAKA” – jedynego kandydata nie powiązanego z mafią magdalenkową ukonstytuowaną przeszło 30 lat temu w tej pięknej miejscowości; kandydata KONFEDREACJI;

Comments are closed.