Czarne chmury nad ministrem Szumowskim? Tajemnicze spotkanie z szefem służb w siedzibie PiS

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. Foto: PAP
Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. Foto: PAP

Minister zdrowia Łukasz Szumowski stawił się w siedzibie PiS. Partia ani szef resortu nie chcieli zdradzić, czy ma to związek z aferą wokół biznesów jego rodziny.

W piątek o 14:30 w siedzibie PiS pojawił się minister zdrowia Łukasz Szumowski. Oprócz niego w spotkaniu brał udział szef służb i policji Mariusz Kamiński.

Dziennikarze spekulowali, że spotkanie mogło mieć związek z ujawnioną aferą wokół interesów Szumowskiego i jego rodziny. „Gazeta Wyborcza” wskazywała, że zanim wszedł do rządu Szumowski był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat – Marcin Szumowski.

Są to firmy Vestera i Szumowski Investments. W czerwcu 2017 roku, kilka miesięcy po tym, jak został wiceministrem nauki, Łukasz Szumowski miał pozbyć się udziałów w spółkach, które następnie przejęła jego żona – Anna.

Ponad 87 tys. udziałów w Vesterze było wartych 4 mln 390 tys. złotych. Tymczasem – według „GW” w oświadczeniach majątkowych ministra nie ma śladu pieniędzy ze zbycia udziałów w spółkach, a Szumowski powinien dysponować majątkiem znacznie większym niż deklarowane 1134 złote.

Po spotkaniu w siedzibie partii Szumowski bez słowa opuścił Nowogrodzką. Wychodzącego ministra zobaczyli jednak reporterzy i spytali się przedstawicieli partii, czy został wezwany do siedziby PiS.
W odpowiedzi reporter TVN 24 Radomir Wit usłyszał, że „każdy może przyjechać na Nowogrodzką”.

Natomiast poseł PiS Krzysztof Sobolewski, szef komitetu wykonawczego, zapewniał dziennikarzy, że spotkanie nie dotyczyło rady ministrów.

– Nie ma w tym posiedzeniu żadnych sensacji, nie było dawno zwoływane ze względu na sytuację w Polsce, dlatego dzisiaj się odbyło i mobilizujemy się, jedziemy dalej – zapewnił Sobolewski. Wizyta Szumowskiego na Nowogrodzkiej trwała około godziny.

Wcześniej w piątek Szumowski przyznał w mediach, że przepisał cały swój majątek i udziały swojej żonie, gdy zaczynał działalność publiczną. – Żona jest więc drobnym współwłaścicielem spółki OncoArendi. Może mieć ok. 3 proc. akcji – tłumaczył zapewniając, że nie ma nic do ukrycia.

Źródło: TVN 24

6 KOMENTARZE

  1. Spoko, możemy spodziewać się dymisji w niedalekiej przyszłości.
    To normalne posunięcie PiSu, tak działa od lat. To jest tzw. oczyszczanie szeregów, a w rzeczywistości chodzi o oczyszczanie wizerunku.

  2. Sam krysztaly sie spotkaly. Magik businessu ktory doprowadzil do niekorzystnego rozporzadzenia mieniem MZ na pare set mln. i przyznal rodzinie 220 mln dofinansowania na „prace nad przelomowymi lekami” Przypadkiem jego znajomi mieli maseczki i testy.
    kaminski i kaczynski dwoch konfidentow z prl.

  3. Za wielkim chciał być Szu i naczelny musiał przykładnie pogrozić mu palcem. Załóżcie już wszyscy te maseczki wstydu i odejdźcie.

Comments are closed.