Szwedzka strategia walki z koronawirusem kończy się tragedią? Kraj od wielu dni ma najwyższy wskaźnik umieralności na świecie

Anders Tegnell, główny epidemiolog Szwecji odpowiada za strategię
Anders Tegnell, główny epidemiolog Szwecji odpowiada za strategię "otwartego" kraju w walce z koronawirusem. Zdjęcie: EPA/Anders Wiklund SWEDEN OUT Dostawca: PAP/EPA.

Szwecja od tygodnia ma najwyższy wskaźnik umieralności na świecie. Codziennie odnotowuje się średnio 6,1 zgonów na milion mieszkańców z powodu koronawirusa. To więcej niż w choćby w Belgii, czy Wielkiej Brytanii.

Szwecja jest jednym z nielicznych krajów na świecie, które w trakcie pandemii nie wprowadziły niemal żadnych ograniczeń. Teraz płaci wielką cenę za tę strategię.

Według danych z Our World in Data w Szwecji średnia krocząca zgonów na milion mieszkańców z siedmiu dni – od 13 maja do 20 maja, wynosi 6,08 dziennie. Jest to najwyższy wskaźnik na świecie powyżej Wielkiej Brytanii -5,57, Belgii – 4,28 i USA – 4,11.

Główny epidemiolog kraju Anders Tegnell lekceważy te dane.

Na to powinniśmy spojrzeć, kiedy to (pandemia – przyp. red.) się skończy – powiedział gazecie „Svenska Dagbladet”. – To oczywiście okropne, że mamy tak wysoką liczbę ofiar śmiertelnych w naszych domach opieki dla osób starszych i to jest lekcje dla tych, którzy pracują w tych instytucjach.

Z badań wynika również, że ​​do końca kwietnia zaledwie 7,3% ludzi w Sztokholmie opracowało przeciwciała przeciwko Covid-19. To oznacza, że praktycznie nie zbudowano żadnej „odporności stadnej”. Tegnell twierdzi jednak, że w samym Sztokholmie, w którym odnotowano ponad jedną trzecią przypadków koronawirusa w Szwecji, jedna na pięć osób ma przeciwciała przeciwko wirusowi.

Frodo Forland, główny epidemiolog Norwegii mówi, że w Szwecji nie obyła się żadna debata na temat przyjętej strategii. Lena Einhorn, szwedzka wirusolog powiedziała „Daily Telegraph, że jest sfrustrowana tym, że Tegnell i jego zespół nadal odmawiają dyskusji na temat zmiany zmiany strategii, pomimo rosnących dowodów na jej całkowitą klęskę.

– Podjęli decyzję i jeśli przyznają, że podjęli złą decyzję, to znaczy, że biorą odpowiedzialność za wytworzenie tej złej sytuacji – powiedziała. Einhorn należy do grupy 22 szwedzkich naukowców i badaczy, którzy od samego początku kwestionowali strategię tego kraju.

Stwierdziła, że Agencja Zdrowia Publicznego nadal opiera swoje zalecenia na założeniu, że jeśli zarażenie koronawirusem przechodzi bezobjawowo to nie rozprzestrzenia się. Wskazała na wypowiedź Tegnella dla BBC na temat noszenia maseczek. – Powiedział, że w Szwecji nie zakładamy maski na twarz, a zostajemy w domu, kiedy jesteśmy chorzy. To nieaktualna odpowiedź. Tak można było mówić trzy miesiące temu, ale nie dzisiaj – komentuje Einhorn.

Powiedziała, że ​​można prosić pielęgniarki o noszenie maseczek w domach opieki dla osób starszych przez cały czas, prosić ludzi o zakładanie ich w zatłoczonych miejscach i wymagać od członków rodziny tych, którzy są chorzy, by również poddali się kwarantannie.
Są to bardzo proste, rozsądne rzeczy, których Szwecja nie wdrożyła, a Agencja Zdrowia Publicznego nadal odmawia zrobienia tego.

5 KOMENTARZE

  1. Ta ilość zgonów to efekt paniki i stresu a nie świrusa. Niech dalej straszą to zgonów będzie jeszcze więcej.

  2. Szczepionkowcy nie wytworza żadnych przeciwciał, szczepionki uposledzaja naturalną odporność, nawet niegrozny znany od 50 lat wirusik jak covid staje się smiertelny. Dlatego miłośnicy globalnego mordowania ludzi tak polecają szczepienia

  3. Zaczekajmy na koniec epidemii.

    Przypominam, że różne strategie lockdownu przyjęto po to, by spłaszczyć (i wydłużyć) krzywą zachorowań; by umożliwić służbie zdrowia sprawniejsze działanie, a nie ograniczyć sumaryczną liczbę ofiar epidemii.

    Ta będzie ostatecznie porównywalna we wszystkich grupach wiekowych na całym świecie… :-(

  4. Tu macie odpowiedź:
    https://www.pch24.pl/szwecja–chorzy-na-covid-19-otrzymuja-zabojczy-koktajl-paliatywny,76111,i.html
    We Francji też tak robią. W Belgii też podobno. „Dobijają” (eutanazjują) starsze osoby w domach opieki i całe wyjaśnienie wyższej śmiertelności w Szwecji.

    „Odporności stadnej” nigdy nie osiągną, bo ten wirus wolniej się rozprzestrzenia niż grypa. Przeciętnie kilka procent ma przeciwciała. Tylko w większych ogniskach epidemii jest to nawet ponad 20%.

Comments are closed.