Tak działa wolny rynek. Netflix po masowych protestach wycofuje się z cenzury

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. flickr.com
Zdjęcie ilustracyjne. / fot. flickr.com

Nie potrzeba interwencji państwowych instytucji, by zmusić światowego giganta do wycofania się z cenzury. Netflix po masowych protestach przywrócił usuniętą scenę z kultowego filmu „Powrót do przyszłości 2”.

Serię filmów „Powrót do przyszłości” znają chyba niemal wszyscy. Kultowe filmy z drugiej połowy lat 80. cieszyły się ogromną popularnością, a teraz pojawiły się na platformie Netflix.

Ocenzurowana scena

Film „Powrót do przyszłości 2” pojawił się na platformie streamingowej w zmienionej formie. W nowej wersji, która ku zaskoczeniu fanów, pojawiła się na Netflixie zniknęła jedna scena, w której Marty McFly ogląda magazyn dla dorosłych.

W czasie tej sceny bohater grany przez Michaela J. Foxa wypowiada słowa „Ooh La La”. Scena ta została usunięta, co szybko zostało zauważone przez fanów, którzy zaczęli nagłaśniać sprawę w mediach społecznościowych.

Cenzura nie przejdzie

Platforma Netflix szybko zareagowała, a oficjalnym powodem usunięcia sceny mogło być to, iż jest to równocześnie tytuł jednej ze stron czasopisma. Obecnie w serwisie streamingowym można obejrzeć już oryginalną formę filmu „Powrót do przyszłości 2”. Portale, serwisy i media społecznościowe powinny już przyzwyczaić się do tego, że żadna forma cenzury nie przejdzie.

Comments are closed.