
27 maja Jarosław Kaczyński nie pojawił się w budynku Sejmu. Nie oznacza to jednak, że zrobił sobie tego dnia wolne.
Z racji obostrzeń, które panują również w Sejmie, część posłów musi pracować zdalnie. Taki tryb pracy nie ominął nawet „naczelnika państwa”.
27 maja Jarosław Kaczyński wziął udział w posiedzeniu Sejmu zdalnie. Jak 70-latek radził sobie z obsługą komputera? Na początku, gdy pracę zdalną w Sejmie dopiero wprowadzano, gros młodszych posłów miał problemy z odnalezieniem się w sytuacji.
Na ten moment nie odnotowano, by prezes zgłaszał jakiekolwiek problemy. Możliwe jednak, że korzystał z pomocy. Jego zdjęcie, przy laptopie, do mediów społecznościowych „wrzucił” Michał Moskal – dyrektor biura prezydialnego PiS i radny Żoliborza.
Czyżby młodszy „kolega” czuwał nad zdalną pracą Jarosława Kaczyńskiego i służył mu informatyczną pomocą?
W dzisiejszym posiedzeniu Sejmu RP PJK uczestniczy elektronicznie. :) pic.twitter.com/eg9yIJjdNB
— Michał Moskal (@Michal_Moskal) May 27, 2020