
Policja rozwiązała 365. Łowicką Pielgrzymkę na Jasną Górę. To pierwszy raz od 1656 roku, kiedy łowiczanie mogą nie dotrzeć do sanktuarium. Kilka osób stara się do tego nie dopuścić.
– Jak Pan Bóg przykazał krzyż nas prowadzi i idziemy ku Jasnej Górze. Pięć osób idzie, natomiast gdzieś tam od Piotrowa dołączy kolejnych pięć, a te które teraz idą będą odpoczywać – relacjonował w Radiu Victoria ksiądz Frelek.
Kapłan dodał też, że „nikt nie jest tak strzeżony jak pielgrzymi z Łowicza”. Tej niezłomności należy łowiczanom pogratulować.
Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pielgrzymi odwiedzają Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku. 125 lat temu nie zatrzymała ich zaraza cholery. Tym razem też nie chcą się dać byle koronawirusowi.
Pielgrzymek jest więcej
Pielgrzymka łowiczan nie jest jedyną, którą postanowiono zorganizować mimo epidemii. Kaszubi z Brus tradycyjnie, mimo obostrzeń, pielgrzymowali pieszo do Kalwarii Wielewskiej.
Oczywiście wzięli ze sobą feretron, by zgodnie z 300-letnią tradycją z tych stron wykonać słynny pokłon przed ołtarzem.
Kaszubi z Brus tradycyjnie mimo pandemii pielgrzymowali pieszo do Kalwarii Wielewskiej. Oczywiście z feretronem. #CSB
Więcej informacji w #serwisKAI @agencja_KAI
*Film – Mikołaj Rydygier pic.twitter.com/IrN95G1NEq— Dawid Gospodarek (@DawidGospodarek) May 24, 2020