Skandal! Betlejewski szuka na Facebooku dzieci w wieku 12-15 lat. Chodzi o pedofilię. Zapewnia, że to „na poważnie” [FOTO]

Rafał Betlejewski, płaczące dziecko Źródło: Facebook/Rafał Betlejewski, Pixabay, collage

Skandalista i performer, Rafał Betlejewski, szuka na Facebooku dzieci w wieku 12-15 lat. Chce je zaangażować do chóru, który zaśpiewałby piosenkę o pedofilii w Kościele.

„Szukam chóru dziecięcego (12-15 lat), który zaśpiewałby z nami piosenkę o pedofilii w kościele. Pytam poważnie. Warszawa” – napisał na Facebooku skandalista Rafał Betlejewski.

„Chciałbym, żeby tu refreny zaśpiewał chór dziecięcy…” – dodaje w kolejnym wpisie udostępniając zdjęcie figury ministranta i tekst piosenki.

Kim jest Rafał Betlejewski?

Betlejewski to performer i skandalista. Jest autorem kontrowersyjnych akcji, m.in. „Tęsknię za tobą Żydzie”, czy „Spal wstyda”.

Ta druga akcja spotkała się z ogólną krytyką w mediach i została uznana za wyjątkowo okrutną. Aktorzy i aktorki udawali pracodawców robiących kastingi na pracowników. W trakcie takich udawanych rozmów kwalifikacyjnych dochodziło do kontrowersyjnych sytuacji.

„Jeden z petentów, 20-letni chłopak, otrzymał ofertę świadczenia usług seksualnych pod przykrywką pracy w charakterze kierowcy. >>Aktorka posunęła się nawet do tego, że pocałowała chłopca siłą. Nie obronił się. Nie potrafił. Drżał cały, był sparaliżowany, nie wiedział, jak zareagować. Nie potrafił wyjść i uciec<<„ – pisał swego czasu o akcji portal Onet.

Zapewne i tym razem chodzi o jakąś kontrowersyjna prowokację.

Źródło: Facebook

7 KOMENTARZE

  1. Podsumowując, trzeba powiedzieć, że film Latkowskiego wyda dopiero wtedy owoce, kiedy tak, jak zapowiedzieli wiceminister Wójcik i minister Ziobro, spowoduje on dochodzenia i procesy karne. Jak dotąd dotknęło to, i to wcale nie nazbyt boleśnie, jednego alfonsa. Ponieważ bezpodstawnie o winie niczyjej nie można orzekać, z wyjątkiem może duchownych, jedynie ściganie przestępstw nie tylko pedofilskich, ale w ogóle nadużyć seksualnych poprzez zniewolenie ofiar, bez względu na ich wiek, może sprawić, ze film zaowocował. Oczywiście kara nie może ominąć nikogo. Niby jest to oczywiste, ale, jak dotąd celebryta nie posiedział, a często ofiarę jego wybryku uznano za winną, n. p. tego, ze weszła na pasach na jezdnię i zakłóciła podróżowanie komuś bez prawa jazdy, przeglądu samochodu lub innych okoliczności działających, o dziwo, na jego a nie ofiary korzyść. Taka jest rzeczywistość. I pytanie, czy będzie można ją zmienić pozostanie w zawieszeniu, dopóki odpowiedzialność nie obejmie także tych, którzy uważają się za lepszych od ogółu.

    Inna kwestia ogromnie ważna i z reguły spychana na margines. Gdy chodzi o przypadek owej Zatoki Sztuki, to faktem bezspornym jest zwabienie kilkadziesiąt młodocianych dziewcząt, zapewne nie w celu poczęstowania ich lodami. Co i z kim one tam robiły, to jest zadanie śledztwa. Jednak nie można pominąć pytania, jak one się tam znalazły? „Złowienie” ich przez alfonsa niczego nie wyjaśnia. Pozostaje pytanie jak to się stało, że właśnie te a nie inne znalazły się w Zatoce? To jest pytanie skierowane do rodziców, wychowawców, do władz mających obowiązek obserwowania takich miejsc. Wprawdzie demokracja rozumiana jako skrajny permisywizm i lansowana przez libertyńskie i lewicowe gremia, obecnie cieszące się płaszczem ochronnym wielu władz i instytucji publicznych, takim nadużyciom sprzyja. Nie myślmy, że takie teorie jak gender czy homolesbizm działają na pustych obrotach. Relatywizm moralny nigdy nie pozostaje bezkarny. I to nie Bóg człowieka karze, ale on sam siebie, bo człowieczeństwa sam sobie nie stworzył, ale zostało mu ono powierzone i musi z niego się rozliczyć, nawet jeśli tak żyje, jak gdyby nigdy do tego dojść nie miało.

    Tak więc film Latkowskiego, który pewni celebryci już zdążyli przeznaczyć do śmieci ma przesłania i to nie jedno. Wszystko zależy od tego, czy społeczeństwo i władza potraktują je poważnie i czy wreszcie okaże się, że cela więzienna to locum właściwe dla każdego, także dla tych, którzy zawłaszczyli sobie immunitet i usiłują stanąć ponad prawem i jakąkolwiek normą moralną.

  2. To, że Betlejewski szuka dzieci, by zaśpiewały piosenkę o pedofilii wśród księży, świadczy o tym, że zależy mu na eskalacji nienawiści do Kościoła Katolickiego oraz prowokowania ludzi do ataków na wiernych i duchownych.

    Zresztą to nie jest pierwszy przypadek, że Betlejewski szuka kontrowersji i sensacji. Jemu zależy na pieniądzach i popularności, dlatego podejmuje różne chore akcje, by zaistnieć i o sobie przypomnieć. Przypominam, iz w zeszłym roku Betlejewski „popełnił” pełen manipulacji reportaż o pięcioletniej Zosi, której matka przedstawiała ją jako Bartka i twierdziła, że czuje się chłopcem. Ponadto jego program „Betlejewski. Prowokacje”, który rzekomo miał uczyć obrony własnych wartości, troski o osoby słabsze i postaw prospołecznych, tak naprawdę promował przedmiotowe traktowanie ludzi i utrwalał stereotypy wobec niektórych grup społecznych. Mam też wrażenie, że Betlejewski nie ma szacunku do kogokolwiek i czegokolwiek, tylko żyje z nienawiści do tych, którzy myślą inaczej niż on.

  3. Tymi prowokacjami wmawia i insynuuje społeczeństwu cechy które stanowią absolutny margines. To najniższych lotów manipulator rodem z prl. Śmierdzi mi tu czosnkiem.

Comments are closed.