Grzegorz Braun szydzi z etatystycznej nowomowy. „Ten system stoi tylko na tym, że łupi przedsiębiorców” [VIDEO]

Grzegorz Braun, Mateusz Morawiecki Źródło: PAP, collage

Grzegorz Braun, poseł Konfederacji, postanowił przyjrzeć się zapisom z ustawy, którą PiS chce wspomóc przedsiębiorców. Polityk próbował na mównicy sejmowej rozszyfrować niektóre zwroty z „biurokratycznej nowomowy” jaką zastosowali autorzy.

Nie ma w Sejmie lepszego znawcy polszczyzny niż poseł Grzegorz Braun. Jednak nawet on miał problem ze zrozumieniem ustawy PiS o pomocy dla przedsiębiorców. W tekście zawarto tyle dziwacznych i pustych zwrotów z biurokratycznej nowomowy, że aż trudno przez niego przebrnąć.

– „Długookresowa zdolność do konkurowania” – cytuje ustawę Braun. – Jakie macie mierniki badania tej „zdolności długookresowej”? – zastanawia się polityk.

Tego typu kwiatków, które, jak się zdaje, zostały wpisane tylko po to by wypełnić kartkę, jest dużo więcej.

– „Zdolność do przezwyciężania trudności społecznych i – uwaga – niedoskonałości rynku” – wymienia kolejny zbitek słów w urzędniczym żargonie Braun. – Urzędnicy będą oceniać doskonałość lub niedoskonałość rynku w oparciu o swoje rozpoznanie… – nie dowierza Konfederata.

Na końcu najciekawszy i prawdopodobnie najmniej sensowny frazes, który autorzy zamieścili w ustawie.

– „Ogólny interes gospodarczy” – cytuje Braun. – Co to jest „ogólny interes gospodarczy”? – kieruje pytanie w stronę rządu.

Jednocześnie polityk zaznacza, że Konfederacja popiera pomoc przedsiębiorcom. Nawet jeśli projekt rządowy daleki jest od ideału.

– Oczywiście, Konfederacja bardzo się ucieszy, jeśli polscy przedsiębiorcy będą w stanie cokolwiek odzyskać z tego strasznego systemu, który stoi tylko na tym, że ich łupi – zaznaczył poseł.