Polacy mają już dość. Jak najszybciej chcą iść do urn [SONDAŻ]

Nie wszyscy Polacy, którzy chcą wziąć udział w najbliższych wyborach prezydenckich, będą mogli w nich uczestniczyć. Foto: PAP
Nie wszyscy Polacy, którzy chcą wziąć udział w najbliższych wyborach prezydenckich, będą mogli w nich uczestniczyć. Foto: PAP

Wciąż nie jest znana data wyborów prezydenckich, wiele jednak wskazuje na to, że zostanie ogłoszona w najbliższych dniach. Z sondażu IBRiS dla rp.pl wynika, że Polacy chcą głosować jak najszybciej.

Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że wybory powinny się odbyć 28 czerwca. Czerwcowy termin wyborów popiera 56,6 proc. ankietowanych. W lipcu chciałoby głosować 6 proc. badanych. Za datą sierpniową optowało natomiast 6,5 proc. respondentów.

7,3 proc. badanych chciałoby, żeby wybory odbyły się we wrześniu. Październik wskazało 5,8 proc. badanych. 9 proc. ankietowanych przyznało, że odpowiedni termin to listopad lub później. 8,8 proc. respondentów nie miało na ten temat zdania.

Badanie przeprowadził IBRiS dla „Rzeczpospolitej” metodą CATI. Sondaż odbył się 29 maja 2020 roku na grupie 1100 respondentów.

Mimo że wciąż nie zostały rozpisane nowe wybory prezydenckie, w pierwszy weekend po znacznym poluzowaniu ograniczeń związanych z koronawirusem, politycy mający wziąć w nich udział rozjechali się po Polsce. Andrzej Duda znalazł się m.in. na Pomorzu. Rafał Trzaskowski udał się do Wielkopolski, natomiast Szymon Hołownia spędził ten czas w Małopolsce. Władysław Kosiniak-Kamysz był w Opocznie. Krzysztof Bosak był natomiast w Trójmieście.

Dzisiaj Senat powróci do pracy nad prawem wyborczym. Ustawa jeszcze w tym tygodniu powinna wrócić do Sejmu. Najprawdopodobniej w najbliższych dniach marszałek Elżbieta Witek ogłosi termin wyborów.

Źródło: rp.pl