Prof. Krzysztof Simon: To jest nieprawda, że mamy 22 tysiące zakażonych. Trzeba liczyć…

Ordynator oddziału zakaźnego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, prof. Krzysztof Simon, podczas konferencji prasowej pod placówką.
Ordynator oddziału zakaźnego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, prof. Krzysztof Simon, podczas konferencji prasowej pod placówką. PAP/Maciej Kulczyński

Profesor Krzysztof Simon po raz kolejny krytykuje działania rządu w związku z pandemią koronawirusa. Mówi także o prawdziwej liczbie zakażonych.

Przypomnijmy, że pod koniec maja rozpoczął się IV – ostatni – etap odmrażania gospodarki, w czasie którego życie powoli wraca do normy. Działań polskiego rządu nie rozumie prof. Krzysztof Simon.

I trudno mu się dziwić. Polski rząd nie zdecydował się na żadną strategię, ani krótkotrwałego całkowitego lockdownu, który w niektórych krajach jak Czechy czy Nowa Zelandia pozwolił pokonać pandemię, ani na bardziej liberalną politykę, jak np. Japonia, która również przełamała szczyt zachorowań.

W przypadku Polski zamykanie gospodarki zostały zarządzone podczas mniejszej liczby aktywnych przypadków, niż mamy w czasie odmrażania. Chaotyczne ruchy rządu i brak strategii nie pozwolił na przełamanie pandemii, czego negatywne skutki możemy odczuwać po niezbędnym otwarciu gospodarki.

Prof. Simon o otwarciu gospodarki

Profesor Krzysztof Simon przyznał, że sytuacja gospodarcza wymaga od nas zdecydowania się na znoszenie obostrzeń. Podkreślił jednak, że nie rozumie części działań rządu.

Zupełnie nie rozumiem decyzji – tu się narażam kibicom – otwarcia stadionów. Przypomnę: stadiony były przyczyną gigantycznej epidemii we Włoszech – mówi profesor.

Nie bardzo rozumiem koncentracji ludzi w jednym miejscu, jakim są kościoły. Wiem, że ludzie się modlą, ale mogą to robić na zewnątrz. A to była przyczyna gigantycznej epidemii w Korei Południowej – wylicza dalej.

Zupełnie nie rozumiem kolejnego posunięcia, które jest bardzo abstrakcyjne – tu narażam się z kolei branży weselnej – tych wesel bez ograniczeń – dodaje prof. Simon.

Prawdziwa liczba zakażeń

Prof. Krzysztof Simon odniósł się do kwestii prawdziwej liczby zakażonych. Według oficjalnych rządowych statystyk tych jest nieco ponad 22 tysiące. Nie jest to jednak prawdziwa statystyka.

Niewątpliwie mamy epidemię w tym kraju i nie tylko w tym kraju. Mamy zaraźliwy wirus, dość młody, a więc się łatwo szerzy. Wiemy też mniej więcej, ile mamy przypadków – zaczął.

To jest nieprawda, że 22 tys., bo to są te wyłapane przez nas klinicznie objawowe (…) czyli trzeba liczyć 80-100 tys. przypadków, które przebyło czy ma wirus w jakiś sposób – powiedział prof. Simon.

Źródło: gazeta.pl

4 KOMENTARZE

  1. Ciekawe, ze ten „profesor” rodem z komuny, potępia tłumy w kościele i na meczach, ale nie w Lidlu i innych centrach handlowych …

  2. Redakcjo, zdecydujcie się. W jednym artykule cytujecie lekarza, który mówi, że nie ma pandemii tylko korona panika, a tuż obok artykuł cytujący innego lekarza, który mówi, że rząd naraża społeczeństwo, bo skala epidemi jest większa. W obu przypadkach „walą” w rząd z pozycji dokładnie przeciwnych. Toż to już krzyżowy ogień. Nawet nie ma się gdzie wycofać.
    Czyżby u Was w redakcji też działała zasada „nie wie lewica, co czyni prawica”?

Comments are closed.