Antifa szkoliła swoich bojówkarzy w Syrii. „Grupa doświadczonych weteranów”

Zdj. ilustr. Faszyści z Antify Fot. flickr/antifa
Zdj. ilustr. Faszyści z Antify Fot. flickr
REKLAMA

Donald Trump zapowiedział wpisanie Antify na listę organizacji terrorystycznych. Tego samego domagał się podczas wczorajszej konferencji prasowej Krzysztof Bosak. Z tej okazji warto przypomnieć, że lewackie bojówki szkolą się w Syrii od 2014 roku.

W USA rozlała się fala „protestów” po zabiciu czarnoskórego George’a Floyda w Minneapolis. Za zamieszkami stoją m.in. działacze Antify. W rezultacie Donald Trump postanowił wpisać tę grupę na listę organizacji terrorystycznych. Waszyngton zlecił także federalnym służbom w wielu miastach odnalezienie członków Antify.

„Przemoc inicjowana i przeprowadzana przez Antifę i inne podobne grupy w związku z zamieszkami jest terroryzmem wewnętrznym i będzie odpowiednio traktowana” – oświadczył Prokurator Generalny William Barr.

REKLAMA

„Przez lata istniały obawy, że niektórzy członkowie Antify przystąpili do YPG, powiązanej z PKK w Syrii, gdzie przeszli szkolenie zbrojne pod okiem administracji Obamy” – donosi portal trtworld.com.

Od 2014 roku setki cudzoziemców udały się do północnej Syrii, aby dołączyć do marksistowsko-leninowskiej YPG. Grupa szukała rekrutów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zachodnie media przedstawiały YPG jako amerykańskich sojuszników w walce z ISIS.

PKK odpowiada za przeszło 40 tys. zgonów. Członkowie grupy atakowali żołnierzy, bombardowali centra handlowe, dokonywali zamachów na polityków, a także mówiących po kurdyjsku mieszkańców wsi, którzy nie podzielali ich radykalnych poglądów.

Lewicowi bojówkarze z zachodu, którzy dołączali do YPG, to głównie anarchiści, feministki i ekoterroryści. Byli wśród nich byli żołnierze piechoty morskiej czy narkomani. Za czasów administracji Obamy wielu z nich bez przeszkód podróżowało z USA do Syrii. Po powrocie zazwyczaj nie byli sprawdzani.

Na grupę syryjskich weteranów Antify zwracał uwagę już w zeszłym roku były oficer CIA.

Czego chce Antifa z grupą doświadczonych weteranów walki? Dlaczego potrzebuje tego, aby uzupełnić swój ruch? To bardzo interesujące pytanie, na czym dokładnie to polegało – mówił Brad Johnson.

Źródła: trtworld.com/nczas.com/Twitter

REKLAMA