Posłanka PiS zapomniała o włączonym mikrofonie? Z tych słów będzie musiała się tłumaczyć [VIDEO]

Elżbieta Płonka Źródło: PAP

– Założę maseczkę, bo ze Śląska – powiedziała Elżbieta Płonka z PiS na początku wystąpienia Ślązaczki, Moniki Rosy (KO). Wszystko wychwycił mikrofon, a Rosa poczuła się obrażona.

Na początku wystąpienia Moniki Rosy, posłanki KO ze Śląska, Elżbieta Płonka z PiS ostentacyjnie sięgnęła po maseczkę. – Założę maseczkę, bo ze Śląska… – powiedziała polityk.

Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby Rosa nagle się do Płonki przysiadła. Nie popadajmy w nadwrażliwość i nie poddawajmy się politycznej poprawności. Problem jednak w tym, że Rosa siedziała naprzeciwko Płonki cały czas. Polityk PiS ubrała jednak maseczkę dopiero wtedy, gdy posłanka z KO zaczęła przemawiać. Nie zrobiła więc tego prewencyjnie, by się nie zarazić, lecz z czystej dziecinnej złośliwości.

– Tutaj pani poseł widzę, że prewencyjnie stosuje wobec mnie ostracyzm, dobrze – skomentowała Rosa.

Dalej polityk KO kontynuowała nie zważając na maseczkowy performance parlamentarzystki z PiS.

– Dało się przewidzieć skalę zachorowań w województwie śląskim. Ja rozumiem, że pan minister Sasin zajęty był wyborami, ale skoro ma pieczę nad górnictwem, to zakładam, że zna warunki pracy w kopalniach, że bardzo ciężko jest zachować dystans, izolację, że górnicy pracują blisko siebie, że mają wspólne łaźnie, że jest wspólny obieg powietrza, itd. W związku z czym to, że pojawią się ogniska zachorowań w kopalniach było naprawdę do przewidzenia i można się było przygotować – mówiła.

 

2 KOMENTARZE

  1. „ubrała jednak maseczkę” Ludzie, litości! Ja rozumiem, że polska język, trudna język, ale bez przesady. Przecież ten kompromitujący błąd był już tutaj kilka razy wytykany przez różnych czytelników.

Comments are closed.