REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska „Warzywniak plus” coraz bliżej. Rząd może kupić sieć sklepów „Żabka” lub Tesco

„Warzywniak plus” coraz bliżej. Rząd może kupić sieć sklepów „Żabka” lub Tesco

Sklep Żabka. / Foto: Facebook
Sklep Żabka. / Foto: Facebook
REKLAMA

Niedawno wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń przyznał, że rząd nie wyklucza stworzenia państwowej sieci sklepów. W mediach pomysł okrzyknięto nazwą „warzywniak plus”.

Warzywniak plus – choć wielu sądziło, że to mrzonka – staje się coraz prawdopodobniejszy. W skład państwowego holdingu rolno-spożywczego może wejść także sieć sklepów. Jak wynika z nieoficjalnych informacji „Rzeczypospolitej”, w grę wchodzi m.in. Żabka lub Tesco – informuje w czwartek „Rzeczpospolita”.

Jak pisze gazeta, Ministerstwo Aktywów Państwowych oficjalnie potwierdza, że pracuje nad połączeniem podmiotów rolno-spożywczych, jakie znajdują się pod nadzorem państwa.

REKLAMA

„Odbywać się to będzie w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową, która jest obecna na kilku rynkach, m.in. cukru, skrobi i zboża – podaje biuro prasowe resortu. O tym, co ma być dalej, resort nie mówi” – czytamy.

Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że w nowej strukturze miałaby znaleźć się też duża sieć sklepów. „Do wyborów żadne decyzje nie zapadną, a po nich możliwych jest kilka opcji” – podaje źródło Rz.

Jak informuje dziennik, w projekt mogłyby się zaangażować PFR i PKN Orlen. Na celowniku może zaś być m.in. polska odnoga Tesco, które od kilku lat przechodzi restrukturyzację, a firma potwierdza, że bierze pod uwagę sprzedaż. Inna opcja to Żabka, którą już kilka lat temu – jak nieoficjalnie wówczas mówiono – był zainteresowany Orlen.

Szczególnie ten drugi scenariusz byłby przykry. Żabka to największa sieć niewielkich sklepów spożywczych (typu convenience) działających w Polsce na zasadzie franczyzy. Zawłaszczanie przez państwo niewątpliwego kapitalistycznego sukcesu, byłoby smutnym symbolem rządów PiS.

Najwyraźniej, gdy PiS mówi, że tworząc swoje rozwiązania patrzy na Zachód, to chodzi o Wenezuelę, a nie Wyspy Brytyjskie, Niemcy czy USA.

Co będzie następne po państwowych sklepach? Sztucznie regulowane ceny? Kartki na żywność? Polacy już to wszystko przeżyli i na pewno nie chcą powrotu do systemu słusznie minionego.

Źródło: Rzeczpospolita, PAP, money.pl

REKLAMA