Terroryści wykorzystają koronawirusa? Dr Liedel: Mogą się celowo zakażać i zarażać innych

Koronawirus. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Koronawirus. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Czy terroryści mogą wykorzystać koronawirusa do biologicznego ataku? Dr Krzysztof Liedel rozwiewa wątpliwości.

Dr Krzysztof Liedel, dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas, udzielił wywiadu dot. możliwości wykorzystania koronawirusa COVID-19 przez terrorystów. Zdaniem eksperta terroryści mogą zdecydować się na atak przy użyciu koronawirusa.

– Co do tego nie mam wątpliwości. Dla nich to będzie dużo łatwiejsze od przygotowania kogoś do przeprowadzenia ataku samobójczego. (…) Jest bardzo prawdopodobne, że będą w stanie wykorzystać koronawirusa w swoich działaniach. Tym bardziej, że mogą wykorzystać w nich mechanizm radykalizacji, tak charakterystyczny dla terroryzmu islamistycznego: zakażę się koronawirusem – wyjaśnia ekspert.

Jak przekonuje dr Liedel dla terrorysty nie będzie specjalnej różnicy „czy się świadomie zarazi, czy zginie w zamachu, w eksplozji bomby”. Dlatego terroryści mogą specjalnie się zakażać, a następnie ruszyć np. w centrum miasta i zarażać ludzi.

– Dodatkowo, z punktu widzenia tego, jak działa terroryzm i co terrorystom udaje się osiągnąć taką akcją pod względem psychologicznym, to sądzę, że bardziej będzie im się opłacało straszyć potencjalnego przeciwnika koronawirusem, tym, że będziemy was zarażać, nasi bojownicy są gotowi masowo rozsiewać wirusa, niż przeprowadzać w rzeczywistości takie akcje – ocenia ekspert.

Niemniej dr Liedel stwierdził, że akcje takie mogą się pojawić, ale jego zdaniem nie będą wykonywane na większą skalę. Natomiast terroryści mogą wykorzystać wznowienie ruchu lotniczego do osiągnięcia największego efektu przy zarażaniu swoich wrogów.

Źródło: Super Express

1 KOMENTARZ

  1. ▌▌„sądzę, że bardziej będzie im się opłacało straszyć potencjalnego przeciwnika koronawirusem, tym, że będziemy was zarażać, nasi bojownicy są gotowi masowo rozsiewać wirusa, niż przeprowadzać w rzeczywistości takie akcje — ocenia ekspert.”

    No właśnie — atak terrorystyczny chinką nie byłby tak straszny, gdyby nie podawał mu ręki opresyjny aparat państwa.

    No bo normalnie: — Wielki atak terrorystyczny chinką! 100 osób przeziębionych!

    Jak to w ogóle brzmi?

    Ale kiedy aparat urzędniczy państwa nie liczy się z żadnymi kosztami (bo to odebrane podatnikom pieniądze, pluć na nich!) — po wykryciu jednej osoby przeziębionej zamyka cały urząd, wszyscy idą na 100% płatne urlopy, trwa hojna dezynfekcja przez ekspresowo wezwane ekipy wszystkiego, co tylko można wymyślić? No to faktycznie, zaczyna się robić tragedia…

    .

    ● „W dwie godziny po poświęceniu przez kapłana nowej siedziby Pogotowia Ratunkowego w Jastrzębiu zjawiła się na miejscu grupa wściekłych esbeków z pretensjami do pracowników — «Jak się wam nie podoba, to myjcie całe pogotowie» — odparowała jedna z pań.” — „SI Małopolska” nr 5, 1985.

    .

Comments are closed.