Dwaj policjanci zostali oskarżeni o napaść na protestującego. Nie przyznają się do winy [WIDEO]

Koledzy oskarżonych o napaść policjantów złożyli rezygnacje z pracy. Foto: screen/YouTube
Koledzy oskarżonych o napaść policjantów złożyli rezygnacje z pracy. Foto: screen/YouTube

Dwóch funkcjonariuszy z Buffalo, w stanie Nowy Jork, oskarżonych w sobotę o napaść na mężczyznę w trakcie protestów przeciwko brutalności policji nie przyznało się do winy. Nie zostali aresztowani, czeka ich sądowy proces.

Do incydentu w Buffalo doszło w czwartek wieczorem. Na szeroko rozpowszechnionym wideo widać, jak jeden z policjantów z jednostki specjalnego reagowania popycha 75-letniego Martina Gugino, który upada na chodnik. Mężczyznę z raną głowy, w stanie ciężkim, przewieziono do szpitala.

Policjanci byli w sobotę przesłuchiwani przez prokuratora podczas wideokonferencji. Mają się stawić na rozprawę w sądzie 20 lipca.

57. kolegów złożyło rezygnację z pracy

Prokurator okręgowy hrabstwa Erie John Flynn powiedział, że policjanci zostali oskarżeni za napaść drugiego stopnia. Grozi im kara do siedmiu lat więzienia. Jej surowość wynika częściowo z różnicy wieku między protestującym, a oskarżonymi. Kiedy ofiara jest w wieku 65 lat lub starsza, a sprawca co najmniej 10 lat młodszy jest to przestępstwo, a nie wykroczenie.

Jak dodał, był gotów wnieść oskarżenie jeszcze w piątek. Nie chciał jednak dolewać oliwy do ognia po tym, kiedy dowiedział się, że wszyscy pozostali policjanci z jednostki specjalnego reagowania, w liczbie 57, w proteście przeciwko oskarżeniu ich kolegów, złożyli rezygnację z pracy w tej jednostce, pozostając do dyspozycji policji.

„Byłem zaniepokojony tym, co mogłoby się stać, gdybym to zrobił wczoraj po południu i nie byłoby wystarczającej ochrony w centrum miasta” – tłumaczył Flynn w czasie konferencji prasowej.

Przed Sądem Miasta Buffalo pojawił się w sobotę tłum policjantów i strażaków, aby wyrazić poparcie dla 32-letniego Robert McCabe i 39-letniego Aarona Torgalskiego. Zostali oni wcześniej zawieszeni w wykonywaniu obowiązków bez wynagrodzenia.

„57 osób zareagowało oburzeniem z powodu potraktowania dwóch kolegów, którzy po prostu wykonywali rozkazy” – uzasadniał w piątek w wywiadzie dla lokalnej telewizji WGRZ prezes stowarzyszenia policji Buffalo Police Benevolent Association.

Burmistrz Buffalo Byron Brown oskarżył związek zawodowy policjantów o przeszkadzanie w procesie polepszenia stosunków policji ze społecznością.

Znany z „walki o sprawiedliwość”

Reporterzy lokalnej telewizji WGRZ informowali, że jednostka była szkolona specjalnie do kontroli i zarządzania tłumami. 75-letniego Martina Gugino przedstawiali jako wieloletniego aktywistę i bojownika znanego w mieście z „walki o sprawiedliwość”.

Był m.in. zaangażowany w mobilizację mieszkańców do tworzenia bezpiecznych dzielnic z niedrogimi, wysokiej jakości mieszkaniami, w organizacji People United for Sustainable Housing (PUSH).

W sobotę „Wall Street Journal” przytaczał uwagi ekspertów, którzy stawali w obronie funkcjonariuszy z Buffalo, chociaż byli bardzo krytyczni wobec policjantów z Minneapolis, oskarżonych o zabójstwo Afroamerykanina George Floyda. Zdaniem specjalistów reakcja policjantów często wynika z tego, że są antagonizowani lub atakowani.

To tylko ludzie

Były komisarz policji Ed Davis w Bostonie akcentował, że w 99 proc. przypadków widział podczas akcji policyjnych głównie powściągliwość.

„Oto problem: wciąż rekrutujemy naszych funkcjonariuszy tylko wśród ludzi” – zauważył.

Według Marii Haberfeld specjalizującej się w zagadnieniach szkolenia policji w nowojorskim John Jay College of Criminal Justice na filmach wideo pokazujących policjantów w czasie protestów robią oni to, czego ich nauczono. Najpierw potwierdzają swe uprawnienia poprzez fizyczną obecność, następnie wydają polecenia, a w końcu odpychają kogoś, kto się do nich zbliża.

„W Buffalo funkcjonariusze postąpili zgodnie z tym jak zostali przeszkoleni. Błędem jest twierdzenie, że mężczyzna nie stanowił zagrożenia ze względu na swój wiek” – argumentowała zwracając uwagę, że w ubiegłym tygodniu w Nowym Jorku ponad 300 policjantów zostało rannych.

JAM/PAP/NCzas

6 KOMENTARZE

  1. Jaka to sprawiedliwosc jak cholota moze wychodzic bezkarnie na ulice, niszczyc dorobek czyjegos zycia. Nieroby bandziory maja wieksze prawa takze w Polsce. Lewusy doprowadzily do absurdu swiat i jeszcze jak Cejrowski czy Konfederacja nazywaja to wolnoscia.
    Anarchia to nie wolnosc. Nigdy nie byla.
    Jeszcze tylko dajcie wszystkim bron, to sie lewica ucieszy, bedzie wojna bez inwestycji.

    • To jest błąd myślowy , bandzior broń kupi bez pozwolenia , nie potrzebuje żadnych praw , żeby mieć przewagę nad ofiarą .

    • Definicja anarchii nie obejmuje obecności na ulicy i protestu wyrażanego w sposób pozbawiony wszelkiej agresji. A „opoczno” może zażądać odszkodowania od swej „pani nauczycielki od polskiego. Nie istnieje słowo „chołota” w języku polskim, tylko „hołota” i pani nauczycielka powinna „opoczno” tego nauczyć. Nie wiem natomiast kto jest winien temu że „opoczno” wyrósł czy wyrosła w przekonaniu, że niedopuszczalne jest wychodzenie na ulice przez ludzi. Przecież po to powstały ulice by ludzie mogli się po nich przemieszczać. I czyj właściwie dorobek życia niszczył swą obecnością na ulicy człowiek którego napadli policjanci i rozbili mu głowę?

  2. to ,ze go popchneli to jedna rzecz,ale ze pozniej zachowali sie jak zwykle penerstwo zostawiajac go na chodniku bez pomocy to inna sprawa.

    wiekszosc milicjantow to dla mnie szumowiny i nie mam dla nich zadnego wspolczucia. nikt normalny do milicji nie idzie.oddajcie nam, bron,a sami sobie poradzimy bez tych bandytow w mundurach

  3. Kolejny lewicowy, demosratyczny, pożyteczny idiota/bandzior!
    Brawo policja! Nie dajcie się tej czerwonej/czarnej holocie/issis! Bo to są oni pod przykryciem!
    Good job!
    Śmierć lewicy! Demokratom! Socjalistom!

  4. Policjant nie może aresztować przestępcy bo jeszcze stanie mu się krzywda. Powinien zapytać bandziora czy chce być aresztowany, jak nie , to się rozchodzą.

Comments are closed.