Wywóz śmieci/obrazek ilustracyjny/Fot. Henryk Borawski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Wywóz śmieci/obrazek ilustracyjny/Fot. Henryk Borawski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

W państwie PiS władza musi inwigilować wszystkich i wszystko. Nawet to, co wyrzucamy do śmietnika.

Ministerstwo Klimatu zaproponowało zmiany w systemie segregacji odpadów. Urzędnicy rządu PiS wpadli na pomysł, by na workach na śmieci wprowadzić… kody kreskowe.

Zdaniem resortu, takie rozwiązanie miałoby przyczynić się do skuteczniejszego kontrolowania obywateli. Pozwoliłoby sprawdzić kto segreguje śmieci, a kto nie.

Argument jaki podnieśli urzędnicy to odpowiedzialność zbiorowa (np. w blokach) za brak segregacji odpadów. Zdaniem resortu to skandal… dlatego chcą kontrolować nasze worki na śmieci.

Michalkiewicz. The Movie

Obecne przepisy określają stawkę za wywóz śmieci w wypadku odpadów nieposegregowanych i wynosi ona czterokrotność stawki przewidzianej za wywóz segregowanych śmieci.

– Problem pojawia się wszędzie tam, gdzie mieszkania są wynajmowane. Tam nie ma tego poczucia więzi i odpowiedzialności, że współprzyczyniamy się do tego jak gospodaruje cała wspólnota odpadami

wskazuje Andrzej Springer ze Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej”.
Andrzej Brzózka z Ministerstwa Klimatu broni się, że pomysł z kodami kreskowymi na workach to odpowiedź na prośby samorządów. Kod kreskowy na worku byłby przypisany do mieszkańca.

Ponadto kod kreskowy z worku na śmieci byłby również kluczem do śmietnika. Jako alternatywne rozwiązanie resort proponuje montowanie monitoringów przy zsypach, czy śmietnikach.

Źródło: TVN 24 / Bezprawnik