
Najnowszy sondaż nie wypada dobrze dla ekipy Mateusza Morawieckiego i Łukasza Szumowskiego. Zdaniem największej części respondentów rząd nieradzi sobie z epidemią.
Rząd PiS wprowadził obostrzenia na bardzo wczesnym etapie epidemii. Przez dwa miesiące zamknięte były centra handlowe i hotele, a przez ponad dwa miesiące salony fryzjerskie i restauracje.
Natomiast przez niemal trzy miesiące zamknięte były kina, siłownie, teatry. Przy czym część wciąż pozostaje zamknięta, bo panika i obostrzenia wystraszyły klientów.
Jednak Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w swoim raporcie wskazało, że Polska jako jedyny kraj Unii Europejskiej, który wprowadzał obostrzenia, nie osiągnęła jeszcze szczytowego poziomu zakażeń koronawirusem. Oprócz Polski przed szczytem znajduje się tylko Szwecja, ale tam nie wprowadzano obostrzeń.
Dla porównania w całej Unii Europejskiej i Europejskim Obszarze Gospodarczym, Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Wielkiej Brytanii doprowadzono do 80-procentowego spadku 14-dniowych zakażeń od szczytu. Przypomnijmy, iż szczyt miał miejsce 9 kwietnia.
Pracownia SW Research sprawdziła jak działania rządu w zakresie walki z epidemią oceniają Polacy. Wyniki przedstawiła sobotnia „Rzeczpospolita”.
Aż 41,5 proc. badanych wskazało, że źle ocenia sposób walki rządu PiS z epidemią. To największy odsetek ankietowanych.
Pozytywnie działania PiS oceniło tylko 37,3 proc. respondentów. Natomiast aż 21,2 proc. nie potrafiło ocenić tych działań.
– Działania rządu krytycznie oceniane są częściej przez mężczyzn niż kobiety. Decyzje dotyczące walki z koronawirusem źle opiniuje blisko co druga osoba zarabiająca w granicach 2001 – 5000 złotych i nieco ponad połowa badanych z miast liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców – powiedział gazecie prezes SW Research.
Źródło: Rzeczpospolita