Dane z początku czerwca zwiastują kataklizm. Wzbiera fala bankructw

Wskaźnik dobrobytu/Kryzys. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Kryzys. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

W maju sądy ogłosiły bankructwo 49 spółek – o 44 proc. więcej niż w kwietniu. Dane z początku czerwca zwiastują kataklizm – napisano w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”.

W artykule zwrócono uwagę, że otwieranie kolejnych gałęzi gospodarki i luzowanie obostrzeń „ma odzwierciedlenie także w orzeczeniach sadów upadłościowych”.

„O ile w kwietniu z powodu lockdownu bankructw było nienaturalnie mało (tylko 34), o tyle w maju sytuacja zaczęła się zmieniać. Sądy przyspieszyły rozpatrywanie spraw i ogłosiły upadłość 49 firm – o 15 więcej niż w kwietniu” – podkreślono.

„Liczba ogłoszonych bankructw jest już na poziomie sprzed pandemii, bo sądy wróciły do swojego normalnego trybu pracy” – tłumaczy Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG). Jego zdaniem „nadchodzące miesiące grożą niemalże lawinowym wzrostem liczby bankructw”.

Wskazano, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2020 r. zbankrutowało 271 firm (53 proc. to spółki z o.o.) – o 10 więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

„Puls Biznesu” podaje, że najwięcej postępowań upadłościowych wszczęto w woj. mazowieckim (20,6 proc.) i śląskim (12 proc.). „W maju najwięcej firm zbankrutowało w Warszawie (42), następne były Wrocław (13) i Szczecin (8)” – czytamy.

Podkreślono, że „co czwarte postępowanie upadłościowe dotyczyło firm handlowych (26 proc.) i przetwórstwa przemysłowego (24 proc.)”. „Na trzecim miejscu najbardziej zagrożonych bankructwem branż jest budownictwo (14,5 proc.)” – napisano.(PAP)

4 KOMENTARZE

  1. ▌▌Ano nieszczęścia chodzą parami — nie dość że spadła na nas epidemia „chinki” prawie jak ostry sezon grypy, to jeszcze mamy „kryzys tarczowy” PiS…

    .

Comments are closed.