Nadchodzi druga fala? Nowe zakażenia w Chinach, Japonii i Korei Południowej

COVID-19, koronawirus. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
COVID-19, koronawirus. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

36 nowych przypadków Covid-19 w stolicy Chin Pekinie. W niedzielę władze japońskiego Tokio zgłosiły 47, a w poniedziałek kolejnych 48 przypadków. W obszarze metropolitalnym stolicy Korei Południowej, Seulu, władze zgłosiły w poniedziałek 37 nowych zakażeń koronawirusem. Czy nadchodzi druga fala zakażeń?

W Japonii najwięcej od miesiąca

Ponownie rośnie liczba zakażeń koronawirusem w Tokio. W niedzielę władze miasta zgłosiły 47, a w poniedziałek kolejnych 48 przypadków – podała publiczna stacja NHK. Są to największe dobowe wzrosty w stolicy Japonii od ponad miesiąca.

Pod koniec maja, po spadku liczby nowych infekcji wykrywanych w Japonii, rząd zniósł w całym kraju stan wyjątkowy wprowadzony ze względu na pandemię Covid-19. Poszczególne prefektury zaczęły rozluźniać restrykcje epidemiczne. Na niektórych obszarach kraju liczba zakażeń zaczęła jednak ponownie rosnąć – pisze agencja Kyodo.

Zgodnie z planem ogłoszonym przez gubernator Tokio Yuriko Koike miasto stopniowo zbliża się do całkowitego zniesienia ograniczeń działalności gospodarczej. Ponowny wzrost liczby zakażeń w stolicy Japonii wywołuje jednak obawy o możliwość nadejścia drugiej fali epidemii.

W związku z tymi obawami ceny akcji na tokijskiej giełdzie spadły w poniedziałek do najniższego poziomu od prawie trzech tygodni – podała agencja Reutera.

Wzrost liczby wykrytych przypadków wynika między innymi z prowadzonych badań przesiewowych. Około 20 spośród 48 potwierdzonych w poniedziałek infekcji dotyczy poddawanych takim testom pracowników lokali rozrywkowych w Tokio.

Premier Japonii Shinzo Abe przestrzegł w niedzielę, że letnie ocieplenie raczej nie spowolni szerzenia się koronawirusa w kraju. Zwrócił uwagę, że patogen rozprzestrzenia się również w krajach Bliskiego Wschodu, gdzie panują wysokie temperatury.

Według źródeł Kyodo rząd Japonii planuje stopniowe łagodzenie restrykcji związanych z podróżami międzynarodowymi. Władze kraju rozmawiają o możliwości wznowienia podróży z rządami Wietnamu, Australii, Nowej Zelandii i Tajlandii. Obecnie do Japonii nie mogą wjeżdżać osoby przybywające ze 111 krajów i regionów, w tym z Europy, USA, Korei Południowej i Chin.

Łącznie w Japonii potwierdzono ponad 18 tys. infekcji koronawirusem. Zmarło 940 zakażonych pacjentów – wynika z danych przytoczonych przez agencję Reutera. Według Kyodo najwięcej, blisko 5,6 tys. przypadków zakażeń odnotowano w 14-milionowym Tokio.

Korea Południowa zaniepokojona

Władze Korei Płd. zgłosiły w poniedziałek 37 nowych zakażeń koronawirusem. Od dwóch dni liczba nowych przypadków nie przekracza 40, ale utrzymują się obawy o ogniska choroby na gęsto zaludnionym obszarze metropolitarnym Seulu, gdzie mieszka ponad 25 mln osób.

Łączny bilans infekcji wykrytych w Korei Płd. wzrósł w poniedziałek do 12 121. Bilans zgonów nie zmienił się i wynosi 277. Przekłada się na odsetek przypadków śmiertelnych na poziomie 2,29 proc. W grupie osób w wieku 80 lat i więcej wynosi on jednak ponad 25 proc. – wynika z danych Koreańskich Centrów Kontroli Chorób (KCDC).

24 spośród nowych przypadków to zakażenia lokalne. 22 z nich odnotowano w Seulu i otaczającej go prowincji Gyeonggi. Obszar metropolitarny stolicy odpowiada za około 90 proc. infekcji wykrytych w Korei Płd. w czerwcu – podała agencja Yonhap.

Korea Płd. opanowała lawinowy wzrost zachorowań z przełomu lutego i marca, a na początku maja władze złagodziły kampanię dystansowania społecznego. Część obostrzeń w Seulu i okolicach przywrócono jednak po wykryciu nowych ognisk epidemii. Niedawno restrykcje dodatkowo zaostrzono i przedłużono do czasu, gdy dzienna liczba infekcji spadnie poniżej 10.

Służby medyczne alarmują, że w coraz większej liczbie przypadków droga zakażenia nie jest znana. W ostatnich dwóch tygodniach dotyczyło to ponad 10 proc. wykrywanych zakażeń.

Niepokój związany jest również z „cichymi nosicielami”, czyli osobami zakażonymi, które nie mają objawów choroby. Według niektórych badań nawet 50 proc. infekcji to przypadki bezobjawowe – przekazały KCDC. (PAP)

W Chinach największe ognisko od lutego

36 nowych przypadków Covid-19, zgłoszonych w poniedziałek, podniosło liczbę infekcji wiązanych z targiem spożywczym w Pekinie do 79. To największe ognisko wykryte w mieście od lutego. Władze zapowiadają stanowcze środki, by nie dopuścić do nawrotu epidemii koronawirusa.

W związku z nowymi zakażeniami zamknięto hurtowy targ Xinfadi, największy taki targ w Azji, który odpowiada za 80 proc. zaopatrzenia chińskiej stolicy w towary rolno-spożywcze. Pod kątem koronawirusa badane są dziesiątki tysięcy okolicznych mieszkańców. W całym mieście trwa akcja poszukiwania osób, które odwiedziły targ.

„Ryzyko szerzenia się epidemii jest bardzo wysokie, więc powinniśmy podjąć stanowcze środki” – powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej rzecznik władz Pekinu Xu Hejiang.

Szczytowy okres szerzenia się koronawirusa w Chinach minął wiele tygodni temu, a poszczególne miasta i regiony złagodziły restrykcje i wznowiły działalność gospodarczą. Nowe infekcje lokalne wykryte w Pekinie wywołują jednak obawy o nadejście drugiej fali zachorowań.

Agencja Reutera podkreśla, że kompleks Xinfadi składa się z hal targowych i magazynów zajmujących obszar prawie 160 boisk piłkarskich. Jest ponad 20 razy większy niż targ z owocami morza w mieście Wuhan, gdzie według jednej z hipotez koronawirus zaatakował po raz pierwszy.

Od niedzieli w Pekinie prowadzona jest masowa kampania testów, w ramach której przebadano już prawie 76,5 tys. osób. Wykryto wśród nich 59 infekcji. Testom poddano również prawie 9 tys. osób, które były niedawno na targu, z czego ponad 6 tys. otrzymało już wynik ujemny – przekazała pekińska komisja zdrowia.

Władze starają się ustalić, skąd wirus wziął się na targu w Pekinie. Epidemiolog z pekińskiego Centrum Kontroli Chorób (CDC) Yang Peng powiedział w niedzielę chińskim mediom, że wstępne badania genetyczne sugerują, iż patogen mógł przybyć z Europy. Nie jest jasne, czy źródłem infekcji mogło być skażone mięso lub owoce morza – dodał.

W poniedziałek chińskie służby medyczne zgłosiły 49 nowych przypadków zachorowań na Covid-19 w całym kraju, w tym 39 infekcji lokalnych i 10 wśród osób powracających lub przybywających z zagranicy. Oprócz tego stwierdzono 18 bezobjawowych zakażeń koronawirusem, które nie są w Chinach zaliczane do potwierdzonych przypadków Covid-19.

Tymczasem chińskie władze zawiesiły na cztery tygodnie rejs linii lotniczych China Southern łączący stolicę Bangladeszu, Dhakę, z miastem Kanton na południu Chin, ponieważ zakażenie koronawirusem wykryto u 17 pasażerów, którzy przylecieli do Kantonu na pokładzie samolotu tych linii w czwartek.

Najnowsze wytyczne Chińskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (CAAC) przewidują karę tygodniowego zawieszenia rejsu międzynarodowego, jeśli na pokładzie wykrytych zostanie co najmniej pięć przypadków zakażeń, i na cztery tygodnie, jeśli będzie ich co najmniej 10.

Źródło: PAP