Halo, PiS? Są te roszczenia żydowskie, czy nie? Bo mówiliście, że nie ma, a teraz , że „PO chce je płacić”

Andrzej Duda, Barbara Skrzypek, była szefowa biura na Nowogrodzkiej i Jarosław Kaczyński/Fot. Radek Pietruszka/PAP
Andrzej Duda, Barbara Skrzypek i Jarosław Kaczyński/Fot. Radek Pietruszka/PAP

W PiS coś się ostatnio sypie spójność narracji. Jeszcze do niedawna rządzący twierdzili, że nie ma żadnych roszczeń żydowskich. Teraz mówią, że jak stracą władze, to opozycja będzie chciała je spłacać.

„No i cała narracja PiS w kwestii roszczeń żydowskich poszła w PiSdu. 15.06 w dzienniku TVPis przyznali, że PO gotowa jest te roszczenia zapłacić. Orientujący się w temacie znają deklarację Schetyny, ale przecież PiS udawał, że takich roszczeń nie ma. Nie ma, a PO chce je spłacać?” – pisze na Twitterze Roman Zieliński, redaktor naczelny portalu http://fanatik.ogicom.pl.

No, i coś w tym jest. Gdy Konfederacja podnosiła larum o ustawie 447 i roszczeniach żydowskich, to PiS twierdził, że problemu nie ma. Tych roszczeń miało w ogóle nie być.

Teraz, w kampanijnym ferworze roszczenia nagle istnieją. No, ale oczywiście PiS ich nie chce płacić. Za to jakby opozycja doszła do władzy, wtedy na pewno by zapłaciła. Zapewne za pieniądze, które PiS daje na 500 plus i 13-stki.

Jak w tym wszystkim może czuć się wyborca Prawa i Sprawiedliwości? Bo ewidentnie rządzący uważają go za mało rozgarniętego. Słyszy w telewizji, że roszczeń nie ma, naprawdę nie ma, to wymyślony problem. Później nadchodzi czas kampanii i roszczenia się jednak pojawiają i są jednak poważne, ale dzielny PiS nas przed nimi obroni.

Prawo i Sprawiedliwość jest najwyraźniej gotowe użyć instrumentalnie każdego tematu, byleby wygrać elekcję. Później znów się okaże, że roszczeń nie ma. Wystarczy włączyć dwójmyślenie jak w 1984 Orwella..

 

Comments are closed.