W ostatniej chwili odwołano rosyjską wizytę rządową w Turcji. To ten kraj jest kością niezgody?

Siergiej Ławrow, minister Spraw Zagranicznych Rosji. Foto: PAP/EPA
Siergiej Ławrow, minister Spraw Zagranicznych Rosji. Foto: PAP/EPA
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

Ankara i Moskwa postanowiły wyjaśnić, dlaczego przełożono planowaną na niedzielę 14 czerwca wizytę ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu w Turcji.

Rosyjscy ministrowie mieli w Turcji omawiać sytuację w Libii i Syrii, gdzie obydwa państwa stoją po przeciwnej stronie barykady. Ławrowa i Szojgu oczekiwano w niedzielę w Stambule. Tureckie MSZ poinformowało o „przełożeniu wizyty”, nie podając żadnych przyczyn dopiero po oficjalnym terminie przyjazdu rosyjskiej delegacji.

Ministerstwo przekazało, że podczas rozmowy telefonicznej szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu i jego odpowiednik Siergiej Ławrow zgodzili się utrzymywać kontakty i – jak to ujął resort – „zorganizować spotkania na szczeblu ministerialnym w późniejszym terminie”.

Z kolei MSZ Rosji potwierdziło w oświadczeniu na Facebooku, że „termin spotkania zostanie ustalony później”. W oświadczeniu dodano, że ministrowie obu państw „aktywnie działają na rzecz porozumienia w Libii”.

To Libia może być kością niezgody. Wsparcie Turcji dla rządu GNA w Trypolisie zepchnęło siły marszałka Haftara popieranego przez Rosję do defensywy. Rosja była gotowa wysłać tu samoloty, które miały zniwelować przewagę tureckich dronów w powietrzu. Wszystkie te działania grożą eskalacją konfliktu.

Ankara, podobnie jak Katar, popiera uznawany przez ONZ rząd jedności narodowej (GNA) Fajiza Mustafy as-Saradża. Z kolei Rosja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i po cichu Francja popierają Libijską Armię Narodową (ANL) Haftara.

Dodajmy, że w Syrii Iran i Rosja popierają prezydenta Baszara el-Asada, a Turcja wspiera obóz syryjskich rebeliantów.

Źródło: PAP