
Rosja dyplomacja poinformowała, że nie zmusi Pekinu do przyłączenia się do rozmów o broni nuklearnej, w których uczestniczą Moskwa i Waszyngton. „Chiny same powinny zdecydować czy te rozmowy są korzystne dla ich kraju” – powiedział rosyjski ambasador w USA Anatolij Antonow.
„Rosja nie będzie naciskać na Chiny, by przystąpiły do rosyjsko-amerykańskiego traktatu o redukcji broni jądrowej (Nowy START)” – oznajmił w sobotę Anatolij Antonow.
„Jeśli chodzi o Chiny, nasze stanowisko jest proste i jasne. Chiny same powinny zdecydować, czy rozmowy te są korzystne dla tego kraju. Nie będziemy zmuszać naszych chińskich przyjaciół. Nie będziemy naciskać w kierunku decyzji potrzebnej Amerykanom” – wyjaśnił w rozmowie z ITAR-TASS.
Dyplomata zauważył też, że Rosja zasadniczo nie sprzeciwia się wielostronnym konsultacjom w sprawie stabilności strategicznej na świecie. „Wcześniej rozmawialiśmy o tym, że możliwy potencjał dalszych cięć arsenału nuklearnego przez Rosję i USA wyczerpał się” – podkreślił. „Ważne jest, aby siły nuklearne NATO były przy stole negocjacyjnym – Francja i Wielka Brytania. Dla nas jest to podstawowa zasada. NATO leży na rosyjskich granicach” – przypomniał.
Antonow zaznaczał, że Chiny wielokrotnie informowały o braku zamiaru przyłączenia się do porozumienia na linii Waszyngton-Moskwa.