
Polska to kraj absurdów, przynajmniej jeśli chodzi o poziom skrępowania gospodarki. Polscy przedsiębiorcy rocznie na państwowej biurokracji spędzają 560 dni roboczych.
Z raportu autorstwa Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej i firmy doradczej Grant Thornton wynika, że polsscy przedsiębiorcy spędzają 4,5 tys. godzin rocznie na realizację obowiązku sprawozdawczego wobec organów administracji rządowej.
Jeżeli przyjmie się, że jeden dzień roboczy wynosi 8 godzin, to rocznie na biurokrację rządową polskie firmy tracą 560 dni. Tak więc w jednym roku kalendarzowym, przedsiębiorcy w naszym kraju muszą wyrabiać prawie dwa lata pracy biurowej dla organów rządowych. Takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce.
Z tego wszystkiego aż 2,7 tys. godzin rocznie, czyli 339 pełnych dni roboczych (prawie rok!) firmy spędzają na realizowaniu obowiązków formalnych w obszarze podatków i finansów.
Jest to porażające, bo nie dość, że wysokie podatki wysysają z polskich firm pieniądze, to dodatkowo ich obsługa zajmuje przedsiębiorcom większość czasu. W ten sposób, zamiast skupiać się na zarabianiu i polepszaniu usług, firmy i ich rozwój (a co za tym idzie, rozwój Polski) są blokowane przez państwo.
Źródło: 300gospodarka