Elektrownia atomowa od Amerykanów ukrytą spłatą roszczeń? Jacek Wilk odważnie

Jacek Wilk, Andrzej Duda, Donald Trump Źródło: PAP, collage

Jacek Wilk z Konfederacji zrobił krótkie podsumowanie wizyty Andrzeja Dudy w USA. Czyżby za Oceanem stworzono alternatywny scenariusz spłaty nieuzasadnionych roszczeń żydowskich?

Jacek Wilk zauważa, że po pierwsze „będziemy płacić jeszcze więcej za amerykańskich najemników w Polsce – ale za to będą u nas zupełnie bezkarni”. Taki będzie efekt ściągnięcia do Polski większe ilość żołnierzy USA.

Po drugie „kupimy od jankesów szczepionkę przeciw zbrodniczemu (jak grypa) wirusowi w koronie”.

„Już tylko patrzeć jak minister Szumowski nałoży na nas przymus szczepień (ktoś za to wszystko musi wszak zapłacić)” – pisze polityk.

Po trzecie „będziemy płacić przez kilkanaście lat kilkadziesiąt miliardów dolarów za elektrownię atomową, która oczywiście nigdy nie powstanie”.

„Genialny sposób na niewidoczną spłatę roszczeń przemysłu holokaustu” – uważa Wilk.

„I tak znów Trump dobił złoty interes naszym kosztem i zrobił Polskę w Dudę” – dodaje Konfederata.

9 KOMENTARZE

  1. Elektrownia Atomowa w Polsce? TAK!
    Ale tylko na TOR!
    I we współpracy z Indiami,gdzie powstaje pierwsza taka elektrownia – i gdzie zresztą jest 30% zasobów światowych Toru – , którego jest ok. sześć razy więcej od uranu, a który jest zużywany przez ogromną ilość el. atomowych i stopniowo się wyczerpuje i będzie drożał w tej sytuacji.
    Elektrownie na Tor zostawiają po sobie – w porównaniu do uranowych – niemal nic zużytego paliwa, a w ich reaktorach można „spalać” (niemal do zera) pozostałości uranowe. I NA TYM MOŻNA ZAROBIĆ KROCIE!
    Niewiem czy zawartość sarkofagu czarnobylskiego można „spalić” w reaktorze na Tor, lecz jest to nasz interes NARODOWY, by nie zapominać o istnieniu UŚPIONEJ BRUDNEJ BOMBY ATOMOWEJ W CZARNOBYLU!
    A tak wogóle, to czy my czasem nie zapomnieliśmy, że STAĆ NAS na rolę pionierów w rozmaitych dziedzinach……….???

    • Zgadzam się z tym. Nie ma bezpieczniejszego i tak wydajnego źródła energii na ziemi jak energia atomowa. Potwierdzają to liczne statystyki ofiar i wypadków. Oczywiście przeciwnicy od razu wyciągają Czarnobyl, celowo lub nie przemilczając, że była to elektrownia wojskowa a nie cywilna, oraz fakt, że używana w niej technologia była mocno ryzykowna o czym wszyscy w koło wiedzieli i na co zdecydował się tylko Związek Sowietów. Reszta poszła w bezpieczne rozwiązania i mimo awarii nawet reaktora, wybuchów czy wycieków nie ma.
      Niestety naszym krajem rządzi polityka, a nie zdrowy rozsądek. W publicznej debacie o elektrowni, więcej do powiedzenia mają polityczni laicy niż fizycy jądrowi, których o zgrozo nikt nie chce słuchać, na rzecz tych pierwszych.
      Większość ufa eko-błaznom bez szkół, niż doświadczonym ekspertom, taki mamy teraz kraj.
      Polecam na youtubie wykład fizyków jądrowych na temat elektrowni atomowych vs elektrownie wiatrowe/słoneczne (źródła odnawialne) vs elektrownie węglowe. Są tam głównie nudne fakty i dane (pokazujące na potężną przewagę elektrowni atomowej w wydajności, bezpieczeństwa i wpływu na środowisko – tu węglowa znacząco odstaje), zamiast ekscytujących teorii spiskowych.

    • Tak, tor Th, to wspaniała sprawa i przyszłość. Jest jednak pewien „mały” haczyk – totalnie brak technologii. Coś mi się wydaje, że ta indyjska jest na deskach kreślarskich i długo tam pozostanie.

      • Gdy mówimy, że należy w Polsce zbudować elektrownię na tor a nie na uran oznacza to że należy na razie zapomnieć o budowaniu elektrowni atomowej. Na dzień dzisiejszy na świecie nie ma działających reaktorów torowych. Jedyna jak dotąd próba uruchomienia takiej elektrowni skończyła się niepowodzeniem. Blisko 40 lat temu Niemcy zbudowali w Hamm-Uentrop w Nadrenii-Westfalii reaktor THTR-300 – tzw. torowy wysokotemperaturowy reaktor jądrowy o mocy elektrycznej 300 MW. Był to prototyp w którym nie udało się uzyskać założonych wyników co do używania toru jako paliwa i głównie rozszczepiany był tam uran U-235. Działał od kwietnia 1983 do września 1989 r. Dostarczał prąd do niemieckiej sieci energetycznej przez 432 dni, zanim został zamknięty jak się zdaje głównie z powodu problemów mechanicznych i ze względu na koszt produkcji energii. Obecnie Chiny zapowiadają uruchomienie dwóch komercjalnych elektrowni torowych za 10 lat. Co do planów Indii to chcą oni mieć co najmniej 30% swego zapotrzebowania na elektryczność z elektrowni torowych w 2050 roku, a na początek chcą uruchomić w przeciągu kilku najbliższych lat ponad 60 elektrowni jądrowych, głównie na tor. Obydwu tym krajom albo się to uda, albo nie, któż może wiedzieć. Krajami zajmującymi się przyszłościowymi elektrowniami torowymi i wymaganą w nich technologią są też Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Brazylia, Francja, Republika Czeska, Japonia, Rosja, Kanada, Izrael, Dania i Holandia ale jak na razie nie posiadają one skonkretyzowanych planów uruchomienia takich elektrowni.

  2. A kto poważnie na świecie traktuje ciepłe kluchy z Polski? Przecież jeden z drugim potrafi pohukiwać jedynie na polskich wiecach a za granicą, to „dziekuję, przepraszam, do widzenia”. To są ludzie zupełnie nieprzygotowani do funkcji jakie sprawują.

  3. A dlaczego nie wodór? Można w każdym miejscu postawić małą elektrownie, lub pomysł Tesli by pobierać energię z ziemi

  4. Dlaczego „czyżby”? Czyżby ktoś sądził, że te $ 300 mld puścimy przelewem?
    Z pewnością większość tej kwoty będzie przekazana w ukryciu (np. za F-35, gaz czy elektrownię, nieruchomości), a całkiem możliwe, że już od jakiegoś czasu to zaczęliśmy wypłacać… Bo kto z nas to wie? Rząd rządzi naszymi pieniędzmi, nic nie mamy do gadania, nikt tego nie kontroluje.

Comments are closed.