Dubbing jest rasistowski. W USA biali nie mogą podkładać głosu czarnym

Kategoria:

UWAGA! Tekst zdemonetyzowany!
CENZURA

Szanowny Czytelniku! Czytasz artykuł, w którym musieliśmy wyłączyć reklamy. Został on uznany za nienadający się do monetyzacji, zbyt kontrowersyjny, niepoprawny politycznie itd. Rozważ wsparcie Fundacji Najwyższy Czas, która pomaga utrzymywać nasz portal (KLIKNIJ)

Rasizm, wszędzie rasizm. Teraz odkryto go nawet w filmach animowanych i dubbingu. Po zabójstwie czarnego kryminalisty, utrzymującego się z gry w filmach dla dorosłych, w USA rozpętało się prawdziwe szaleństwo.

Po śmierci George’a Floyda Amerykanie wszędzie widzą rasizm. No, chyba, że mowa o plądrowaniu sklepów białych kapitalistów przez czarnoskórych bojówkarzy z #BlackLivesMatter. Wtedy to nie jest żadna dyskryminacja na tle rasowym, tylko „protest”.

Teraz rasizm odkryto w dubbingowaniu filmów animowanych. Konkretnie chodzi o sytuację, w której biały aktor wciela się w czarnoskórą postać.

CENISZ SOBIE WOLNOŚĆ SŁOWA? MY TEŻ!

Środowisko skupione wokół pisma "Najwyższy Czas!" i portalu NCzas.com od lat stoi na straży konserwatywno-liberalnych wartości. Jeżeli doceniasz naszą pracę i nie chcesz pozwolić na to, aby w Internecie zapanowała cenzura – KLIKNIJ wesprzyj naszą działalność. Każda złotówka ma znaczenie!

Coraz więcej dubbingowców porzuca postacie, w które wcielali się przez lata i przeprasza za „wykorzystywanie białego przywileju”.

Mowa nie tylko o produkcjach tworzonych przez podmioty znane z poprawności politycznej. Ta „zaraza” dotknęła nawet, wyszydzającego do tej pory takie akcje, „Family Guya”.

Aktor Mike Henry, wcielający się od lat w czarnoskóego Clevelanda, napisał na Twitterze:

„Od 20 lat grałem Clevelanda w 'Family Guyu’ i był to zaszczyt. Uwielbiam tę postać, ale osoby kolorowe powinny grać kolorowe postacie. Dlatego zrezygnuję z tej roli”.

W USA zapomniano, że aktorstwo właśnie na tym polega, że gra się kogo,ś kim się nie jest. Kto będzie dubbingował postacie w nowym Avatarze? Znajdą niebieskiego aktora?