Straż Miejska w Wałbrzychu zrywała plakaty jednego z kandydatów. „Dostali polecenie z góry”

Straż Miejska. Zdjęcie ilustracyjne: PAP/Darek Delmanowicz
Straż Miejska. Zdjęcie ilustracyjne: PAP/Darek Delmanowicz
REKLAMA

Budząca kontrowersje sytuacja miała miejsce w Wałbrzychu. Straż Miejska zrywała plakaty jednego z kandydatów. Strażnicy twierdzą, że takie dostali polecenie „z góry”.

Sekretarz Stanu MSWiA, Maciej Wąsik, informuje na Twitterze, że w Wałbrzychu zatrzymano dwóch strażników miejskich. Nieumundurowani funkcjonariusze zrywali plakaty jednego z kandydatów.

„W ich nieoznakowanym pojeździe znaleziono ok. 30 zerwanych banerów. Zeznali, że robili to na polecenie przełożonych” – czytamy we wpisie.

REKLAMA

Strażnicy twierdzą, że dostali takie polecenie „z góry”. W ich obronie staje wałbrzyski ratusz.

– Zawiesili w nocy nielegalnie banery na barierkach drogowych, czego robić nie wolno. Czekali na straż miejską, a strażnicy zgodnie z prawem je zdejmowali. Robią tak od lat. Następnie informują komitety, że mogą je odebrać – mówi jeden z pracowników „Gazecie Wyborczej”.

„Urząd Miejski w Wałbrzychu stanowczo nie wyraża zgody na umieszczanie materiałów wyborczych na mieniu gminnym, innym niż wskazanym w wykazie (m.in.: fasady budynków, bramy, ogrodzenia, barierki)” – czytamy w oświadczeniu ratusza.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

REKLAMA