Król disco-polo dostał list z ZUS-u z wyliczeniem emerytury. „Wolałbym co miesiąc przelewać tę kwotę na konto oszczędnościowe”

Sławomir Świerzyński, gwiazda disco-polo, lider legendarnego zespołu Bayer-Full. Foto: PAP/Piotr Polak
Sławomir Świerzyński, gwiazda disco-polo, lider legendarnego zespołu Bayer-Full. Foto: PAP/Piotr Polak

Król disco-polo, lider legendarnego zespołu Bayer-Full, nie kryje swojego oburzenia, po tym jak otrzymał list z ZUS-u z wyliczeniem przysługującej mu emerytury. – Wolałbym co miesiąc przelewać tę kwotę na konto oszczędnościowe – mówi o swojej składce na ZUS.

Sławomir Świerzyński ma już 59 lat i od kilkudziesięciu lat odprowadzał składki od swoich niemałych zarobków na poczet przyszłej emerytury. ZUS co jakiś czas rozsyła do przyszłych emerytów listy z wyliczeniami emerytur. Lider Bayer-Full stracił jednak wiarę, że cokolwiek dostanie.

Dostałem pisemko, w którym ZUS po 37 latach płacenia wymaganych stawek gwarantuje mi 386 zł emerytury. Nie mogłem w to uwierzyć – opowiada Świerzyński. I dodaje: Według ustawy jeśli nie osiągam 700 złotych, to i tak je dostanę, co nie zmienia faktu, że państwo robi sobie z nas żarty.

Oczywiście Świerzyński, autor znanych „hitów” jak „Majteczki w kropeczki” czy „Wszyscy Polacy”, nie narzekał na zarobki w związku z czym mógł sobie pozwolić na odłożenie większej kwoty. Jednocześnie cieszy się dobrym zdrowiem i zapewnia, że zamierza pracować także po przekroczeniu wieku emerytalnego.

Żeby żyć na przyzwoitym poziomie, zamierzam i muszę pracować do końca życia. Niech oni mi tej emerytury nie dadzą, nawet jej nie chcę (…) naprawdę lubię swoją pracę i będę śpiewał, dopóki ludzie będą chcieli mnie słuchać – deklaruje Świerzyński.

Moja sytuacja nie jest zła, ale nie mogę cicho siedzieć, kiedy mnie się wylicza na 386 zł, a sędziemu gwarantuje się 12 tys. spoczynkowej emerytury, gdzie to ja na niego płaciłem – oburza się piosenkarz.

Świerzyński słusznie dodał, że przecież oprócz składek na emeryturę, której mógłby dostać tyle, co kot napłakał, płaci też wysokie podatki. W państwową emeryturę jednak nie wierzy.

Nie wierzę, że w ogóle jakąkolwiek emeryturę dostanę. Wolałbym co miesiąc przelewać tę kwotę na konto oszczędnościowe w banku i przynajmniej miałbym pewność, że nie wyjmę mniej niż włożyłem – podkreśla.

Źródło: Super Express

5 KOMENTARZE

  1. ciekawych czasów my dożyły, kto to widzioł żeby zasiłek dla bezrobotnych był wyższy od emerytury? a miało być tak piknie jak ino weźniemy komune obalymy, po amerykancku, żyć nie umirać, i na co mi było kaminiami w mylicje rzucać?

  2. Amen.
    Głosuj, ludzie, na „kółko wzajemnej adoracji” aka „raz-my-raz-wy” w Parlamencie”, a potem zdziwienie, że 2/3 (w najlepszym razie!) składek, opłat i innych podatków PRZEŻARTE!

  3. to wszyscy tak mają, ja tam w Polsce byłem zwykle na zasiłkach i mi wyliczają 450zł,
    w Niemczech Holandia emerytury masz po 5 czy 7 latach pracy

  4. Mężczyzna 59 lat i nie przepracował 25 lat wymaganych do emerytury 1200 zł. Wstyd. Mój tata jest w jego wieku i ma 40 lat pracy. Niech nie narzeka. Ma to na co zapracował.

Comments are closed.