Lewacka cenzura dosięgnie wszystkich. Należąca do Amazon platforma zawiesza konto Donalda Trumpa

koronawirus/Donald Trump. fot. PAP/EPA
Donald Trump. fot. PAP/EPA

Należący do Amazona serwis streamingowy Twitch poinformował, że zawiesił kanał Donalda Trumpa za szerzenie tzw. „mowy nienawiści”. To pierwszy serwis społecznościowy, który zdecydował się całkowicie zawiesić konto amerykańskiego prezydenta.

Należący do Amazona serwis streamingowy Twitch, który specjalizuje się głównie w strumieniowaniu gier, poinformował że postanowił zawiesić kanał Donalda Trumpa za złamanie zasad platformy odnośnie tzw. „mowy nienawiści”. Chodzi o dwa zamieszczone ostatnio przez prezydenta materiały, jeden to retransmisja wystąpienia Trumpa podczas kampanii prezydenckiej w 2015 r., kiedy mówił on, że Meksyk wysyła przez granicę z USA narkotyki, gwałcicieli i przestępców. Oczywiście chodziło o to, że wśród imigrantów znajdują się przestępcy, gwałciciele, etc. co jest zgodne z prawdą. Drugi to nagranie z niedawnego wiecu prezydenta w Tulsie, kiedy polityk sugerował, że „Latynosi włamują się do domów kobiet o godz. 1 nad ranem”.

„W serwisie Twitch mowa nienawiści jest zabroniona. Dlatego, zgodnie z naszą polityką, kanał prezydenta Trumpa został tymczasowo zawieszony na platformie, a krzywdzące komentarze usunięte” – powiedziała w oświadczeniu rzeczniczka Twitcha. Tzw. „mowa nienawiści” to tylko i wyłącznie narzędzie do cenzurowania wszelkich prawicowych i konserwatywnych treści.

Firma nie sprecyzowała jednak, jak długo kanał prezydenta pozostanie zablokowany.

Decydując się na zawieszenie konta Trumpa, Twitch poszedł o krok dalej niż inne media społecznościowe, które blokują lub oznaczają jedynie poszczególne treści zamieszczane przez prezydenta. I tak np. Twitter oznaczył już kilka postów Trumpa jako „niewiarygodne”, „zmanipulowane” lub „gloryfikujące przemoc”. Snap postanowił, że przestanie promować prezydenckie konto na Snapchatcie. Reddit z kolei zadecydował o zawieszeniu forów należących do sympatyków Trumpa.

Cenzorska Akcja Twitcha to część działań, które podejmują wielkie amerykańskie firmy internetowe, by pomóc Demokratom wygrać wybory prezydenckie. Jeff Bezos od dawna walczy z Donaldem Trumpem. Powodów jest wiele, a jednym z nich jest polityka migracyjna prezydenta. Amazon, którego założycielem i jednym z głównych udziałowców jest Bezos, chce mieć jak najtańszych pracowników.

Zależy mu więc na stałym napływie imigrantów, którym można mniej płacić. Prawica i konserwatyści popełnili wielki błąd pozwalając na to, by media społecznościowe i giganci internetowi w dowolny sposób decydowali o debatach w przestrzeni publicznej. Nie przewidzieli, że cenzurę wprowadza nie urzędnicy, tylko wielkie, powiązane z Demokratami korporacje.

3 KOMENTARZE

  1. Trump to fałszywka. To że czasami mówi prawdę nie ma znaczenia. Jest słynny z tego że zmienia zdanie, nic nie robi albo robi tak że nic z tego nie ma.
    To przy jego współudziale dokonuje się rozwalanie resztek USA.

  2. Na miejscu trampa wysłał bym sanepid do amazona i przebadal pracowników na obecność koronawirusa, unas tak zamykają kopalnie i inne polskie firmy, a zagraniczne korpo przejmuje rynek bo…

    • @obsyrwator7
      Jest lepiej sprawdzona metoda. Nasłać skarbówkę na nieustającą kontrolę z blokadą wszystkich kont i nawet amazon odleci w niebyt. Posunięcie stosowane z powodzeniem w naszym kraju – działa. A z nimi… wiadomo, nawet jak wygrasz to i tak stracisz wszystko.

Comments are closed.