Niemcy kontra Izrael. Bundestag głosuje przeciwko żydowskiej aneksji Zachodniego Brzegu

Benjamin Netanjahu. Foto: PAP/EPA
Benjamin Netanjahu. Foto: PAP/EPA

Niemiecki Bundestag uchwalił rezolucję, w której sprzeciwia się izraelskim planom aneksji części Zachodniego Brzegu Jordanu. To już kolejny tego dnia głos z Europy, domagający się od izraelskiego rządu rezygnacji z zamiarów dotyczących palestyńskich ziem.

Deputowani Bundestagu w rezolucji ocenili, że izraelski plan aneksji jest „sprzeczny z prawem międzynarodowym” i stwarza „ryzyko dalszej destabilizacji regionu”. W związku z tym rząd Izraela jest „pilnie” wzywany do porzucenia tych zamiarów. W przeciwnym razie, jak podkreśla izba niższa niemieckiego parlamentu, może nastąpić „koniec rozwiązania dwupaństwowego, którego broni społeczność międzynarodowa i który obie strony konfliktu uzgodniły na mocy traktatu z Oslo z 1993 r.”

Przed głosowaniem nad rezolucją minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas przypomniał o „specjalnych” więzach, które łączą jego kraj z Izraelem z powodu pamięci o Holokauście, ale powiedział jednocześnie, że aneksja części Zachodniego Brzegu byłaby „sprzeczna z prawem międzynarodowym”.

Także szef dyplomacji Francji Jean-Yves Le Drian oświadczył, że aneksja części Zachodniego Brzegu Jordanu przez Izrael nie mogłaby zostać pozostawiona bez konsekwencji. „Aneksja terytoriów na okupowanym Zachodnim Brzegu stanowiłaby pogwałcenie prawa międzynarodowego i spowodowałaby retorsje” – mówił Le Drian.

Wcześniej w dzienniku „Jediot Achronot” opublikowany został artykuł premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona skierowany do izraelskiej opinii publicznej, w którym pisze on, że aneksja części Zachodniego Brzegu Jordanu narusza prawo międzynarodowe, jest sprzeczna z interesami Izraela, a Londyn jej nie uzna.

Na środę izraelski rząd zaplanował podjęcie decyzji co do aneksji około 130 osiedli i Doliny Jordanu, czyli blisko 30 proc. Zachodniego Brzegu. Przeciwko aneksji wypowiedzieli się wcześniej również m.in. sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, Unia Europejska i Liga Arabska.

(PAP)

Comments are closed.