Cicha ofensywa ideologii LGBT trwa. Bosak: minister ustawił afiszowanie homoseksualizmu na równi z wyznawaniem wiary

LGBT/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
LGBT/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

W związku z nieprawidłowościami „dotyczącymi występowania na przestrzeni ostatnich lat nagannych zjawisk przemocy, mobbingu, molestowania i molestowania seksualnego wobec studentów i pracowników w Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach, pozwalam sobie przekazać następujące informacje” – pisze minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Wojciech Murdzek do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Postanowienia dokumentu oburzyły Krzysztofa Bosaka, który jego treść nazwał „cichą ofensywą LGBT”.

Co postanowił Murdzek w piśmie do Bodnara? „Powzięte informacje skłoniły mnie do skierowania pisma do rektorów uczelni publicznych i niepublicznych tworzących system szkolnictwa wyższego i nauki, w którym zwróciłem uwagę Państwa Rektorów na szereg okoliczności, w tym na konieczność traktowania wszystkich przedstawicieli społeczności akademickich, studentów, doktorantów, nauczycieli akademickich oraz innych pracowników uczelni w sposób licujący z najwyższymi standardami etycznymi i moralnymi oraz poszanowanie osobistych praw, swobodę wyrażania własnych przekonań, wiary, orientacji i systemu wartości” – czytamy w dokumencie.

Dla Krzysztofa Bosaka to nic innego jak przemycenie lewackich idei na grunt wyższych uczelni.

„Cicha ofensywa ideologii LGBT na poziomie akademickim trwa w najlepsze. Minister w tym piśmie ustawił afiszowanie homoseksualizmu na równi z wyznawaniem wiary. Pewnie przy okazji uważa się za konserwatystę. To dowód całkowitego pomieszania pojęć” – skomentował ministerialne postanowienia poseł Konfederacji.

Bosak zauważył, że PiS i w tym aspekcie przejawia lewicowe ciągoty, mieniąc się jednocześnie formacją prawicową dla zwiedzenia wyborców.

„Oto jaki jest efekt obsadzania administracji kadrami bez dobrej formacji ideowej. Minister @wmurdzek rządu PiS afirmuje lewicowy język ideologiczny w oficjalnych pismach: ‚Wszelkie formy dyskryminacji’, ‚równe traktowanie’, ‚swoboda wyrażania orientacji” – czytamy w kolejnym wpisie polityka Konfederacji.

 

2 KOMENTARZE

  1. 4 czerwca w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” PiS-owska vice-minister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko wygadała się, że ministerstwo ustanowiło specjalną całodobową linię telefoniczną finansowaną z NFZ, z której kobiety chcące zarżnąć dziecko w swoim łonie będą mogły się dowiedzieć gdzie to zrobić. Owa linia telefoniczna została utworzona, bo lekarze odmawiają aborcjonistkom udzielania namiarów na szpital, gdzie można dokonać aborcji, powołując się na klauzulę sumienia, a konstytucja uniemożliwia zmuszanie ich pod groźbą represji do udzielania takiej informacji (google: O legalnej aborcji będzie można się dowiedzieć na infolinii NFZ – gazetaprawna.pl).
    Tak wygląda pisowski konserwatyzm i katolicyzm.

Comments are closed.