Turystyczna katastrofa. Branża może stracić nawet 3 biliony dolarów

Straty branży turystycznej w tym roku mogą sięgnąć biliona dolarów. Samoloty Boeing 737 MAX stojące w fabryce w Seattle. fot. PAP/EPA/GARY HE
Samoloty Boeing 737 MAX stojące w fabryce w Seattle. fot. PAP/EPA/GARY HE

Światowy sektor turystyczny utraci z powodu pandemii koronawirusa co najmniej 1,2 bln dolarów; w pesymistycznym wariancie suma ta może wynieść 3,3 bln – informuje Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w opublikowanym w środę raporcie.

Sektor turystyczny, w którym na całym świecie pracuje ok. 300 mln ludzi, należy do najbardziej dotkniętych przez pandemię koronawirusa i następujący po nim kryzys – czytamy w dokumencie.

Bazując na danych Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO) UNCTAD przedstawiła trzy scenariusze i odpowiadające im wyliczenia strat światowej branży turystycznej. Wariant pośredni, który jest również najbliższy prognozom UNWTO, zakłada ośmiomiesięczną przerwę w światowym ruchu turystycznym, która spowodowałaby spadek dochodów o 2,2 bln dolarów, odpowiadających 2,8 proc. światowego PKB.

Jeżeli ruch turystyczny powróciłby do normalności już po czterech miesiącach, straty wyniosą 1,2 bln dolarów, czyli 1,5 proc. globalnego PKB. Gdyby przerwa potrwała rok, sektor turystyczny utraciłby 3,3 bln dolarów, sumę równą 4,2 proc. światowego PKB.

Jak wyjaśnił agencji AFP szef działu informacji o handlu w UNCTAD Ralf Peters, organizacja brała pod uwagę straty nie tylko samej branży turystycznej, ale również zależnych od niej części gospodarki m.in.: sektora hotelarskiego i restauracyjnego, producentów, którzy je zaopatrują, dostawców energii, usług finansowych i budowlanych.

– Dla wielu państw, takich jak małe rozwijające się kraje położone na wyspach, załamanie się branży turystycznej to także załamanie się ich szans na rozwój. Nie możemy sobie na to pozwolić – powiedziała dyrektorka ds. handlu międzynarodowego UNCTAD Pamela Coke-Hamilton.

Kryzys w turystyce najbardziej dotknie kraje rozwijające się, których straty będą największe w stosunku do całości ich gospodarek. Najmocniej ucierpi Jamajka i Tajlandia, które utracą odpowiednio 11 i 9 proc. swojego PKB. Ale duże spadki PKB z tego powodu odnotują też: Chorwacja, Portugalia, Dominikana, Kenia, Maroko i Grecja. W liczbach bezwzględnych najwięcej stracą: USA, Chiny, Tajlandia, Francja, Niemcy i Hiszpania.

Raport zwraca też uwagę na to, że gwałtowne zmniejszenie światowego popytu na usługi turystyczne pozbawi pracy wiele tysięcy osób, a dochody kolejnych się zmniejszą. Bezrobocie pośród pracowników niewykwalifikowanych w niektórych państwach może urosnąć z tego powodu nawet o kilkadziesiąt punktów procentowych. Tutaj również kryzys najsilniej uderzy w Tajlandię, Jamajkę, Chorwację i Dominikanę.

Analitycy UNCTAD przewidują, że nieproporcjonalnie duże koszty załamania w branży turystycznej poniosą kobiety, ponieważ to głównie one pracują w hotelach czy placówkach gastronomicznych. Dodatkowo wiele z nich zatrudnionych jest na czarno, przez co nie mogą liczyć na zasiłki dla bezrobotnych albo inną formę pomocy społecznej.

Dlatego dokument wzywa do wzmocnienia ochrony socjalnej w krajach dotkniętych kryzysem w branży, szczególnie w społecznościach, których dochód opierał się na turystyce. Zaleca również opracowywanie szkoleń, które pozwoliłyby ludziom znaleźć zajęcie w innych sektorach gospodarki.

Oprócz wspierania pracowników rządy powinny również pomagać zagrożonym upadkiem firmom związanym z branżą poprzez niskooprocentowane pożyczki i dotacje – doradza raport.

PAP

2 KOMENTARZE

  1. Ale o co idzie – cytując pewnego żyda z USA – woda opadła i widać kto się kąpał bez majtek…

    Po prostu – nagle się okazało co jest zupełnie zbędne a było nabite nachalną podprogową reklamą w czasie „dynamicznego rozwoju” nie produkcji tylko zbędnych usług…l

  2. Świetny pretekst do opanowania branży turystycznej przez socjalistów – ten kto bierze dotacje i kredyty jest uzależniony od woli urzędników/państwa.

Comments are closed.