Premier Francji podał się do dymisji

Premier Francji Édouard Philippe twierdzi, że Unia nie zrobiła nic w sprawie pandemii koronawirusa. Zdjęcie: EPA/THOMAS COEX / POOL MAXPPP OUT Dostawca: PAP/EPA.
Premier Francji Édouard Philippe twierdzi, że Unia nie zrobiła nic w sprawie pandemii koronawirusa. Zdjęcie: EPA/THOMAS COEX / POOL MAXPPP OUT Dostawca: PAP/EPA.

O reorganizacji rządu we Francji mówiło się od kilku tygodni. Premier Edourad Philippe poddał się weryfikacji w wyborach lokalnych i został merem Hawru. Jego notowania są nawet lepsze od notowań prezydenta. Pomimo tego Emmanuel Macron zapowiedział, że na ostatnie dwa lata jego obecnej kadencji powołany zostanie nowy rząd.

To rodzaj „ucieczki do przodu” i stworzenia szansy na reelekcję. Prezydent Republiki i szef rządu spotkali się prywatnie w Pałacu Elizejskim w piątek 3 lipca rano. Po spotkaniu oznajmiono, że premier złożył dymisję.

Współpraca tych polityków trwała trzy trudne lata. Prezydent Republiki będzie musiał zmierzyć się w ten weekend z wyznaczeniem nowego premiera i rządu.

Edouard Philippe zapewne przeprowadzi się do portowego Hawru. Nowy rząd będzie musiał stawić czoła wielu wyzwaniom. Od dużego kryzysu ekonomicznego po pandemii koronawirusa, po kryzys społeczny, Teraz na ulice wychodzą ponownie „żółte kamizelki”, związki zawodowe, skrajna lewica, czy „antyrasiści”.

Można założyć, że wobec spektakularnego sukcesu Zielonych w niedzielnych wyborach lokalnych, w skład rządu wejdą w szerszym zakresie przedstawiciele tej formacji. Sondaże twierdzą, że większość Francuzów chciałaby zmiany polityki na bardziej ekologiczną i socjalną.

Źródło: AFP

Comments are closed.