Kina w Polsce nie przeżyją? To może być dla wielu placówek ostatni rok działalności

Sala kinowa. Źródło: Pixabay
Sala kinowa. Źródło: Pixabay

Czy koronakryzys może zakończyć życie kin w Polsce? Polski Instytut Sztuki Filmowej pokazał wstrząsające szacunki.

Od marca kina w Polsce pozostają zamknięte. To efekt pandemii i kryzysu związanego z koronawirusem.

Kina miały otworzyć się pod koniec czerwca, ale właściciele nie chcieli tego zrobić. Powodem były obostrzenia, które sprawiały, że wyjście do kina stawało się uciążliwe.

Siedzenie na sali w dużych odległościach i maseczkach to nie jest coś, do czego przywykli i co lubią fani wielkiego ekranu. Potem nastąpił lipiec i kolejne zamieszanie.

Trzeciego lipca kina miały otworzyć się ze względu na premiery wielkich hollywoodzkich filmów. Jednak na kilkadziesiąt godzin przed otwarciem najpierw izraelska Cinema City, a następnie brytyjskie Multikino poinformowały, że pozostają zamknięte.

Tym razem powodem była nagła zmiana decyzji dystrybutorów. Premiery filmów zostały przesunięte.

Jedynie należący do Agory Helios zdecydował się na otwarcie i rozpaczliwą ofertę. Za 200 złotych można wynająć całą salę i obejrzeć film z najbliższymi.

Teraz swoje dane przedstawił Polski Instytut Sztuki Filmowej. Według szacunków PISF wynika, że kina czeka dramatycznie zły rok.

Wyjaśnijmy – PISF co roku dostaje z kin ok. 15 mln złotych. W tym roku kwota ta ma być nawet o ponad 12 mln złotych niższa.

A skoro ów 15 mln złotych to 1,5 proc. przychodów kin w Polsce, to łatwo policzyć ile wynosić będą straty w samych kinach.

Źródło: Spidersweb

8 KOMENTARZE

    • W ogole niech wszystko u nas padnie, bedziemy sie cieszyli radoscia psa ogrodnika, a w zamian bedziemy sobie toczyli patykiem kolko. Nasze polskie, narodowe. Caly swiat bedzie nam zazdroscil.

  1. Za okupacji niemieckiej było takie powiedzenie: „Tylko świnie siedzą w kinie”.
    Patrząc na to co zwykle teraz w kinach grają to jest ono dalej aktualne.

  2. Żeby sciągnąć masową widownię i odrabiać straty,w początkowym okresie będą musiały wyswietlać jedynie porno i krwawe flaki.

  3. niewielka strata. Nie pamiętam kiedy „puszczali” dobre europejskie kino. Nie sobie oglądają swoje hollyłódzkie wypociny tłuczone na jedno kopyto u siebie.

Comments are closed.