Wojenne pomruki w Azji. Wielkie ruchy wojsk na granicach. Indie osaczone przed dwa nuklearne mocarstwa

Parada wojsk pakistańskich.
Parada wojsk pakistańskich. (Zdj. screen/YT)

Indie potwierdziły, że Pakistan zmobilizował ponad 20 tys. żołnierzy przy granicy obu krajów. Tymczasem New Delhi cały czas jest mocno skonfliktowana z Pekinem, po czerwcowym incydencie między żołnierzami obu państw.

Indie już wcześniej wyrażały obawy, że Pakistan przyłączy się do eskalacji napięć, żeby wesprzeć Chiny. Te prognozy się potwierdziły, po tym jak Islamabad rozlokował 20 tys. żołnierzy przy wspólnej granicy obu krajów.

To według Indii analogiczne posunięcie do tego jakie podjęły Chiny na początku czerwca br., rozmieszczając swoje wojska w regionie Ladakhu.

Według „India Today” rozmieszczenie tak liczebnych wojsk wzdłuż linii kontroli jest dowodem, że działanie zostało zrealizowane z inspiracji Pekinu.

„Faktem jest, że w chwili obecnej Indie stoją w obliczu działań wojennych na dwóch granicach, pakistańskiej na północy i zachodzie oraz chińskiej na północy i wschodzie” – podają indyjskie media. „To zagrożenie duże z dwóch stron” – podkreślają. Dalej zauważają, że to co się dzieje to eskalacja na dwóch frontach w starciu z nuklearnymi potęgami.

Rozmieszczenie tak znacznych sił pakistańskich zwiększa napięcia, jakie Indie mają z Chinami w związku ze sporną granicą w regionie Ladakhu.

Indie po uzyskaniu niepodległości w 1947 roku przeżywały już napięcia zarówno w stosunkach z Chinami jak i Pakistanem. Nigdy natomiast nie działo się to z obu stron na raz.

Źródło: „Daily Express”

5 KOMENTARZE

  1. Zdaje mi sie że indie też maja ato mów ki, tak że nie ma znaczenia ile jest wrogów tylko jaki jest arsenał

      • Wojna nigdy nie jest dobrym pomysłem, bo jest nakręcającą się spiralą, ale cóż, nieraz trzeba się bronić.
        Nie byłbym tego pewien czy są bardzo zacofane, mają tylko mniejszy arsenał, ale nikt nie użyje broni jądrowej, byłoby to tragiczną głupotą, odwet murowany i nie ma znaczenia, że Chiny mają 300 głowic, a Indie 150. Wszystkie 3 mają broń, a do tego na pewno wkroczą na arenę Stany, które będą miały pretekst, a Rosja nie za bardzo.
        Liczebnie Indie mają potencjał spokojnie wystarczający do trzymania armii chińskiej na dystans przez jakiś czas.
        Byłoby niedobrze…

  2. To spadek po Angolach. Odchodząc z Azji podłożyli miny opóźnionego działania sterowane religią. Przypominam haniebną rolę Anglików w związku z naszymi pożal się Boże ministrami finansów…

  3. To USA podkręcają napięcie na lini Indie – Chiny. Jak zwykle, chcą rękami innych załatwiać swoje brudne interesy.

Comments are closed.