„Wyborcza” spłaca dług wobec Trzaskowskiego? „Teraz każdy może go mieć” [FOTO]

Rafał Trzaskowski po raz kolejny został złapany na kłamstwach. Źródło: PAP
Rafał Trzaskowski. Źródło: PAP

„Gazeta Wyborcza” za nic ma „głos ludu”, który sprzeciwia się promowaniu Trzaskowskiego. W Katowicach pojawił się mural projektu Wilhelma Sasnala przedstawiający kandydata Koalicji Obywatelskiej z megafonem. To nie spodobało się jednak mieszkańcom, którzy szybko przerobili „dzieło”.

„Gazeta Wyborcza” postanowiła jednak wykorzystać okazję. Czy tak chce spłacić dług, jaki zaciągnęła w ramach hojnego finansowania ze stołecznego ratusza?

Do poniedziałkowego wydania dodaje kolejny symbol „walki o demokrację”, czyli plakat, na którym widnieje podobizna z muralu. „Trzaskowski wg Sasnala zniszczony. Teraz każdy może go mieć z «Wyborczą»” – czytamy.

Grafika została stworzona na potrzeby kampanii Trzaskowskiego. Sztabowcy prezydenta Warszawy nosili ją na koszulkach. Później znalazła się także na jednym z katowickich budynków w dzielnicy Dąb. Na mur naniósł ją Artur Wabik przy współudziale sztabu Trzaskowskiego.

Jak podkreślał Łukasz Borkowski zajmujący się kampanią prezydenta Warszawy, wszystko odbyło się za zgodą administratora budynku.

Mieszkańcy Katowic nie docenili jednak tej formy wyrazu. Najpierw zamalowano podobiznę Trzaskowskiego. Później dodano w tym miejscu nowy rysunek z jasnym przekazem. „Murale polityków na murach nie mają prawa bytu” – napisano. Borkowski zagroził, że sprawa trafi na policję.

Teraz „Wyborcza” postanowiła odwdzięczyć się za hojne finansowanie i pomóc Trzaskowskiemu zbić kapitał polityczny. Do poniedziałkowego wydania dodaje wydrukowany plakat. Udostępniła go też do bezpłatnego pobrania na swojej stronie. Warunkiem jest jednak wykupienie subskrypcji.

Taka sympatia Czerskiej dla prezydenta Warszawy może być podyktowana… wdzięcznością. Odkąd Rafał Trzaskowski zaczął urzędować w stołecznym ratuszu do gazety Adama Michnika wpłynęły niemal 4,5 mln zł z biura marketingu na kontrakty z „Wyborczą” i jej spółką AMS.

Sam autor „dzieła”, Wilhelm Sasnal, nie ukrywa swoich poglądów politycznych. W 2009 roku nie przyjął nagrody TVP Kultura w kategorii kultura alternatywna i sztuki wizualne za wystawę „Lata walki”.

Był to wyraz protestu przeciwko ówczesnym władzom telewizji. Prezesem TVP był bowiem Piotr Farał, polityk Ligi Polskich Rodzin, wywodzący się z Młodzieży Wszechpolskiej.

– Brzydzę się ludźmi, którzy dyskryminują innych ze względu na orientację seksualną, pochodzenie czy kolor skóry. Brzydzę się kimś, kto nie brzydzi się faszyzmem. To dla mnie pryncypialne – twierdził.

Źródła: wyborcza.pl/Twitter/zyciestolicy.pl

1 KOMENTARZ

  1. „Brzydzę się ludźmi, którzy dyskryminują innych ze względu na orientację seksualną, pochodzenie czy kolor skóry. Brzydzę się kimś, kto nie brzydzi się faszyzmem. To dla mnie pryncypialne”
    Ja też mam takie poglądy, jako katolik. Tylko po co to wyciągać w kampani wyborczej?

Comments are closed.